Minister obrony gen. Wei Fenghe zaatakował sekretarza obrony USA Lloyda Austina, odrzucając jego "oszczercze oskarżenia", które padły dzień wcześniej podczas Dialogu Shangri-La, że Chiny powodują niestabilność, roszcząc sobie prawo do wyspy Tajwan i prowadząc "destabilizującą działalność wojskową" w tym rejonie.
Austin wskazał na potrzebę wielostronnego partnerstwa z krajami w regionie Indo-Pacyfiku, co Wei odebrał jako próbę postawienia Chin do narożnika.
- Żaden kraj nie powinien narzucać swojej woli innym ani zastraszać ich pod pozorem multilateralizmu - powiedział. - Strategia ta jest próbą stworzenia ekskluzywnej, małej grupy w imię wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku, aby porwać kraje w naszym regionie i obrać za cel jeden konkretny kraj - jest to strategia tworzenia konfliktu i konfrontacji, aby powstrzymać i okrążyć innych - dodał.
Czytaj więcej
Dziesięć dni po zniesieniu dwumiesięcznego lockdownu władze w Szanghaju kolejny raz ograniczą milionom osób możliwość przemieszczania się. Przeprow...
Chiny szybko modernizują swoje wojsko i starają się rozszerzyć swoje wpływy i ambicje w regionie, podpisując ostatnio umowę o bezpieczeństwie z Wyspami Salomona, która - jak wiele osób obawia się - może doprowadzić do powstania chińskiej bazy morskiej na Pacyfiku. W zeszłym tygodniu rozpoczęły prace nad projektem rozbudowy portu morskiego w Kambodży, co może dać Pekinowi przyczółek w Zatoce Tajlandzkiej.
W zeszłym roku amerykańscy urzędnicy oskarżyli Chiny o testowanie pocisku hipersonicznego, broni trudniejszej do zwalczania przez systemy obrony przeciwrakietowej, ale Chiny utrzymywały, że był to "rutynowy test statku kosmicznego".
Odpowiadając w niedzielę na pytanie dotyczące testu, Wei był bliski przyznania, że rzeczywiście był to pocisk hipersoniczny, mówiąc: "Jeśli chodzi o broń hipersoniczną, wiele krajów rozwija broń i myślę, że nie ma nic dziwnego w tym, że Chiny to robią".
- Chiny będą rozwijać swoje wojsko. Myślę, że jest to naturalne - dodał.
Sekretarz stanu USA Antony Blinken w zeszłym miesiącu powiedział, że Chiny stanowią dla Stanów Zjednoczonych "najpoważniejsze długoterminowe wyzwanie dla porządku międzynarodowego", ze swoimi roszczeniami do Tajwanu i dążeniami do dominacji na Morzu Południowochińskim.