Dlaczego z przemówienia Andrzeja Dudy zniknęły nawiązania do Żydów?

Przemówienie prezydenta skrócono tak, by usunąć z niego nawiązania do narodu żydowskiego. Działacze i opozycja pytają dlaczego.

Publikacja: 03.05.2022 21:00

Andrzej Duda w Auschwitz

Andrzej Duda w Auschwitz

Foto: PAP, Zbigniew Meissner

28 kwietnia spod bramy z napisem „Arbeit macht frei” w byłym niemieckim obozie Auschwitz wyruszył Marsz Żywych. Brało w nim udział około 2 tys. młodych uczestników, głównie Żydów. W wydarzeniu wziął też udział prezydent Andrzej Duda, który po jego zakończeniu wygłosił przemówienie.

„Ci, którzy idą w tym marszu, pokazują, że nawet najgorszy totalitaryzm, jakim był niemiecki hitleryzm, nazizm, który chciał zniszczyć, wymordować cały naród żydowski i zniszczyć dziesiątki innych narodów, nie jest w stanie zwyciężyć woli życia i woli trwania” – powiedział. W sumie w czasie wystąpienia słów „Żydzi” bądź „żydowski” użył dziewięć razy. Nie dowie się jednak tego widz skrótu wystąpienia, ilustrowanego muzyką i migawkami z wizyty w Auschwitz, który zamieszczono na kontach Kancelarii Prezydenta w mediach społecznościowych. Tam słowa „Żydzi” czy „żydowski” nie padają ani razu.

Czytaj więcej

Orędzie prezydenta Andrzeja Dudy: Sojusz z USA zbudowany jest na wspólnych wartościach

Skrót zaczyna się od słów: „Zawsze powtarzamy, że potępiamy wszelką nienawiść; że uczestniczymy w Marszu Żywych i czcimy pamięć ofiar Holokaustu, by nigdy więcej na świecie nic takiego się nie zdarzyło”. Potem jest jeszcze m.in. o rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz o tym, że „każdy naród ma święte prawo do życia”. Dlaczego nie ma niczego o Żydach? Przypadek? Można by tak uznać, gdyby nie końcówka filmiku. Użyto w nim fragmentu przemówienia Andrzeja Dudy, który w oryginale brzmiał „przychodzimy tutaj, żeby pokazać, że – o ile w czasie II wojny światowej Niemcom hitlerowskim udało się zetrzeć mój kraj, Polskę, z mapy, wymazać ją i mordować Polaków, także polskich Żydów – nigdy więcej nie dopuścimy, by coś takiego tutaj się powtórzyło”. Podczas montażu skrótu wyciszono słowa prezydenta „także polskich Żydów”, w zamian podgłaśniając muzykę.

Czy skrót przemówienia jest efektem samowoli kogoś w kancelarii prezydenta?

Zaskoczenia nie kryje Henryk Zvi Kelner, prezes Towarzystwa Przyjaźni Izrael-Polska. – Śledziłem udział prezydenta w tym ważnym marszu dla wszystkich Żydów. Jego przemówienie na terenie obozu było dla nas bardzo istotne. Niestety, na filmie zniknęły wszystkie znaki i słowa dotyczące naszego narodu, który został zamordowany na terenie obozu przez ludzkie bestie – mówi. – Z ubolewaniem stwierdzam, że nie rozumiem takiego zachowania kancelarii pana prezydenta i wszyscy jesteśmy bardzo rozczarowani – dodaje.

Zauważa, że marsz odbył się po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią, a prezydent sam wyraził chęć udziału. Czy skrót przemówienia jest więc efektem samowoli kogoś w kancelarii? A może celem było to, by przemówienie, które słyszeli na miejscu Żydzi, różniło się od tego, które odsłuchują w internecie Polacy? – Chciałabym wierzyć, że to tylko przypadek, jednak ze względu na rangę wydarzenia mam wątpliwości – mówi Monika Rosa (KO) z Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej.

Kancelaria Prezydenta problemu nie widzi. Podkreśla, że poza filmem podsumowującym wydarzenie zacytowano też na Twitterze kilka fragmentów wystąpienia oraz zamieszczono link do całego przemówienia w języku angielskim. „Głośniejsza muzyka na zakończenie filmu, podsumowującego wydarzenie, jest zabiegiem artystycznym i nie ma na celu wyciszenia słów Prezydenta RP” – dodaje.

28 kwietnia spod bramy z napisem „Arbeit macht frei” w byłym niemieckim obozie Auschwitz wyruszył Marsz Żywych. Brało w nim udział około 2 tys. młodych uczestników, głównie Żydów. W wydarzeniu wziął też udział prezydent Andrzej Duda, który po jego zakończeniu wygłosił przemówienie.

„Ci, którzy idą w tym marszu, pokazują, że nawet najgorszy totalitaryzm, jakim był niemiecki hitleryzm, nazizm, który chciał zniszczyć, wymordować cały naród żydowski i zniszczyć dziesiątki innych narodów, nie jest w stanie zwyciężyć woli życia i woli trwania” – powiedział. W sumie w czasie wystąpienia słów „Żydzi” bądź „żydowski” użył dziewięć razy. Nie dowie się jednak tego widz skrótu wystąpienia, ilustrowanego muzyką i migawkami z wizyty w Auschwitz, który zamieszczono na kontach Kancelarii Prezydenta w mediach społecznościowych. Tam słowa „Żydzi” czy „żydowski” nie padają ani razu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Premier Donald Tusk o pożarach w Polsce: Nie ma powodu, by sądzić, że to siły zewnętrzne
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa Jurgiela. Problemy PiS mogą dopiero się zaczynać
Polityka
Jacek Sasin przeprosił wyborców PiS. "Na listach znalazły się osoby niegodne zaufania"
Polityka
Komu pomoże spot Platformy? Kogo zmobilizuje sprawa krzyży w warszawskim ratuszu?
Polityka
Europoseł PiS zawieszony przez Kaczyńskiego: Śmieszne, co to za partia?