Reklama

Finał gry o Izbę Dyscyplinarną? „Bardzo możliwe, że trzeba będzie oprzeć się na opozycji”

Napięcie między PiS a Solidarną Polską rośnie. Najbliższe tygodnie mogą ułożyć na nowo politykę – aż do wyborów.

Publikacja: 30.03.2022 21:00

Ustawa sądowa może poróżnić PiS i Solidarną Polskę

Ustawa sądowa może poróżnić PiS i Solidarną Polskę

Foto: JERZY DUDEK

Napięcia między PiS a Solidarną Polską dotyczą dalszego kształtu zmian w sądownictwie. W ubiegłym tygodniu „Rzeczpospolita” pisała o intensywnych rozmowach między różnymi ośrodkami władzy, które miały przynieść wypracowanie wspólnego rozwiązania i zgodne głosowanie w Sejmie nad finalną wersją ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną – zgodne między PiS i Solidarną Polską. Ale w ostatnich dniach napięcie między koalicjantami znów zaczęło rosnąć. Wszystko rozbija się o kształt poprawek do prezydenckiej ustawy. We wtorek minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro ponownie skrytykował pomysły Andrzeja Dudy

W PiS rośnie przekonanie, że o porozumienie ze Zbigniewem Ziobrą będzie trudno. – Bardzo możliwe, że trzeba będzie oprzeć się w tej sprawie na opozycji – można usłyszeć od dobrze poinformowanych rozmówców z klubu PiS. Stawką jest odblokowanie pieniędzy z KPO i nie tylko. W PiS można bowiem usłyszeć, że realnie dużo ważniejszy, również z punktu widzenia kampanii w 2023 r., jest główny unijny budżet. Politycy partii rządzącej dobrze pamiętają, jak obietnica „załatwienia” 300 mld zł z unijnego budżetu przyczyniła się do sukcesu PO w 2011 r.

Dwie drogi

Z naszych rozmów zarówno z politykami PiS, Solidarnej Polski, jak i opozycji jawi się następujący obraz sytuacji: drogi do przyjęcia ustawy zmieniającej sądownictwo dyscyplinarne są dwie. Wszystko może rozstrzygnąć się w najbliższych dniach.

Czytaj więcej

PO wraca do wyjazdów w teren. PiS pyta o Grodzkiego

Pierwsza opcja. PiS porozumiewa się z Solidarną Polską i ustawa przechodzi tylko głosami klubu PiS (w którym są też politycy Zbigniewa Ziobry). Politycy SP uznają rozwiązania z projektu prezydenckiego za bardzo szkodliwe i wskazują, że ich przyjęcie mogłoby doprowadzić do poważnych kłopotów w wymiarze sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro we wtorek mówił wprost o ryzykach. – W naszej ocenie prowadzi do nieuchronnego zakorkowania sądów i całkowitego paraliżu, można powiedzieć, sądów – stwierdził w Poranku Siódma9. Ryzyko dla PiS polega na tym, że porozumienie się z Solidarną Polską i zmiany mogą zostać negatywnie odebrane w Brukseli pod kątem zatwierdzenia Krajowego Planu Odbudowy. Są jednak i inne ryzyka. We wtorek portal Gazeta.pl poinformował, że politycy Solidarnej Polski grożą nawet wyjściem z rządu, jeśli poprawki Solidarnej Polski nie zostaną uwzględnione.

Reklama
Reklama

Jest też druga możliwość. PiS może porozumieć się z częścią opozycji. Np. z PSL. I z naszych rozmów wynika, że ta możliwość jest coraz poważniej brana pod uwagę. Ale wszystkie sygnały w tej sprawie mogą być też elementem szerszej wojny nerwów i negocjacji.

Politycy PSL, z którymi rozmawialiśmy, stawiają sprawę jasno. Poparcie projektu prezydenckiego jest możliwe tylko pod warunkiem przyjęcia przez PiS kluczowych poprawek ludowców, które dotyczą odesłania w stan spoczynku sędziów obecnej Izby Dyscyplinarnej, wymogu 7-letniego stażu pracy sędziów nowej Izby Odpowiedzialności Zawodowej (wprowadza ją projekt prezydencki) oraz przywrócenia do orzekania wykluczonych sędziów. Zakulisowe rozmowy i sondowanie opozycji trwają. Wtedy w głosowaniu projekt przeszedłby głosami dużej części klubu PiS oraz PSL, a być może też części innych klubów opozycji.

Jaki jest kalendarz

Sejm zbiera się na kolejnym posiedzeniu w dniach 6–7 kwietnia. Wtedy może już dojść do przyjęcia projektu zmieniającego sądownictwo. Co więcej, w sobotę 9 kwietnia w Warszawie odbędzie się wydarzenie na rzecz uchodźców z Ukrainy z udziałem m.in. prezydenta Andrzeja Dudy oraz szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Jeśli będzie porozumienie – rządu z KE oraz polityczne w Sejmie – to zdaniem niektórych naszych informatorów właśnie w okolicy 9 kwietnia mogłoby dojść do zatwierdzenia KPO. Wypłata pieniędzy byłaby obwarowana warunkami. Czyli spełnianiem kolejnych „kamieni milowych”. Rozmowy na linii Warszawa-Bruksela ws. KPO i konsultacje w Sejmie toczą się cały czas. I mogą rozstrzygnąć się dopiero w ostatnich chwilach przed głosowaniem.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Polityka
Kogo ułaskawił prezydent Karol Nawrocki? „Rzeczpospolita” sprawdziła fakty
Polityka
Tusk powołał specjalny zespół. Chodzi o skandal związany z pedofilią w USA
Polityka
Czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zostanie wicepremierem? Wszystko zależy od jednego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama