Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli funkcjonowania szkół w czasie epidemii COVID-19. Według NIK, skutki wprowadzonego w tym czasie w Polsce nauczania zdalnego to obniżenie jakości kształcenia, pogłębienie nierówności edukacyjnych oraz pogorszenie kondycji psychofizycznej uczniów i nauczycieli. Kontrola trwała od stycznia 2020 r. do sierpnia 2021 r.

- Mamy świadomość słabości nauczania zdalnego, braku kontaktów międzyrówieśniczych wśród uczniów i młodzieży, ale również kontaktu bezpośredniego z nauczycielem - powiedział wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski, pytany w piątek o raport NIK w Polsat News. - Wszyscy byliśmy zaskoczeni nauczaniem zdalnym w marcu 2020 r., kiedy zostało wprowadzone. Od tamtego czasu setki milionów, jeśli nie ponad miliard złotych, zostało wpompowane w polskie szkoły na zakup sprzętu teleinformatycznego dla nauczycieli, ale również dla uczniów, aby z tego nauczania zdalnego można było korzystać - dodał.

Czytaj więcej

"Lex Czarnek" odrzucone w całości przez Senat

- Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła obiektywny fakt, ja się zgadzam, natomiast zarzuty kierowane pod naszym adresem są w dużej mierze nieuzasadnione. Szykujemy stanowisko, żeby odpowiedzieć na ten raport - zadeklarował wiceszef resortu kierowanego przez Przemysława Czarnka.

Minister nie zgodził się z zarzutem, że w ostatnie wakacje ministerstwo nic nie zrobiło. - Zrobiliśmy bardzo wiele, dzięki temu od 1 września do 20 grudnia 2021 r. dzieci w sposób stacjonarny uczęszczały do szkoły i to jest moim zdaniem dosyć duży sukces - powiedział Rzymkowski.

Według NIK, nieokreślenie standardów nauczania zdalnego lub hybrydowego doprowadziło do tego, że szkoły dowolnie decydowały o sposobie realizacji zajęć dydaktycznych. - To moim zdaniem kompletne niezrozumienie metod nauczania na poszczególnych etapach i przyjętej metodologii przekazywania wiedzy w poszczególnych przedmiotach. Tego moim zdaniem Najwyższa Izba Kontroli po prostu nie zauważyła - stwierdził wiceminister.

Czytaj więcej

Wiceminister edukacji: Wprowadziliśmy naukę zdalną, bo sanepidowi groził paraliż

Pytany, ile prób samobójczych wśród dzieci odnotowano w czasie epidemii COVID-19 Tomasz Rzymkowski odparł, że MEiN nie ma takich danych. Dopytywany o kondycję uczniów powiedział, że odpowiednie analizy przeprowadzono jesienią ubiegłego roku.

- Pokazują, że im więcej nauczania zdalnego, tym gorsza postawa psychofizyczna, kwestie relacji międzykoleżeńskich, relacji społecznych młodych ludzi, natomiast powrót do nauki stacjonarnej drastycznie zmienił ten obraz na plus - zaznaczył.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Pytany o to, ile w Polsce jest dzieci wykluczonych cyfrowo wiceminister edukacji odparł, że chodzi o promil uczniów. - Tutaj bardzo skutecznie działają szkoły, samorządy, aby każde dziecko miało dostęp do komputera w sposób nieskrępowany - podkreślił.