Oświadczenie pojawiło się dwa tygodnie po tym, jak izraelska gazeta doniosła o szeregu przypadków używania przez policję bez zgody sądu oprogramowania Pegasus firmy NSO Group do inwigilowania protestujących, polityków i osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa. Raport wywołał oburzenie w Izraelu. Publikacja raportu skłoniła prokuratora generalnego i deputowanych do parlamentu do wszczęcia śledztwa.

Czytaj więcej

"Kukiz mówił mi, że służby się mną interesują i ciężko ze mną rozmawiać"

W ubiegłym miesiącu izraelska policja informowała, że wstępne dochodzenie wewnętrzne nie wykazało żadnych dowodów rzekomego niewłaściwego wykorzystywania oprogramowania szpiegowskiego. We wtorek policja ogłosiła jednak, że podczas ponownej inspekcji "znaleziono dodatkowe dowody, które zmieniają niektóre aspekty stanu rzeczy".

Wcześniej policja zaprzeczała doniesieniom prasy i twierdziła, że działała zgodnie z prawem.

Prokurator generalny Izraela polecił policji "niezwłoczne przyjęcie procedur w celu zapobieżenia naruszeniom władzy". Prokuratorski zespół zajmujący się sprawą ma przedstawić raport o doniesieniach o nielegalnej inwigilacji obywateli do 1 lipca.

Sprawa Pegasusa w Polsce

Pod koniec ubiegłego roku agencja AP podała, powołując się na badaczy grupy Citizen Lab z Kanady, że telefon komórkowy obecnego senatora KO Krzysztofa Brejzy został zhakowany za pomocą oprogramowania Pegasus 33 razy w 2019 roku. Niezależnie doniesienia te potwierdziła organizacja Amnesty International. W 2019 r. Brejza kierował sztabem wyborczym Koalicji Obywatelskiej. Citizen Lab ustaliło też, że Pegasusa użyto przy próbach szpiegowania mecenasa Romana Giertycha oraz prokurator Ewa Wrzosek.

Wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" stwierdził, że "źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia", jakim jest Pegasus. Jednocześnie prezes PiS zapewniał, że w czasie kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku "żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały jakiejkolwiek roli". Kaczyński powiedział, że wydanie na zakup Pegasusa środków z Funduszu Sprawiedliwości to "sprawa o charakterze technicznym".

25 stycznia eksperci z Citizen Lab ujawnili informacje o dwóch kolejnych przypadkach użycia Pegasusa w Polsce. Chodzi o szefa AgroUnii, Michała Kołodziejczaka oraz Tomasza Szwejgierta, dziennikarza, który twierdzi, że był współpracownikiem służb specjalnych, czemu zaprzecza rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Po doniesieniach o Pegasusie w Senacie powołano komisję nadzwyczajną "do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformy służb specjalnych", jej przewodniczącym został senator KO Marcin Bosacki.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM