O problemach uczestników koncertów gwiazd w Polsce pisaliśmy na łamach "Rzeczpospolitej" w lipcu ubiegłego roku przy okazji występu Lenny’ego Kravitza w Łodzi. Organizatorem koncertu była firma Live Nation. Na biletach zamieszczono informację o tym, że wnoszenie torebki większej niż format A4 jest zakazane. Na miejscu uczestnicy koncertu poinformowani zostali natomiast, że z mniejszą torebką również nie wejdą na wydarzenie. Przez jakiś czas część ochroniarzy miała jednak wpuszczać tych oczekujących, więc rozpoczęła się „migracja” między bramkami. Ci, którzy nie weszli musieli oddać własność do depozytu i zapłacić za to 50 zł (opłata bezzwrotna). Z kolei po zakończeniu wydarzenia – ustawić się ponownie w długiej kolejce. W wywieszonym regulaminie wskazano, że za każdy kolejny dzień przechowywania nieodebranego po imprezie „sprzętu”, naliczona zostanie kara w wysokości dziesięciu złotych.
Wówczas dyrektorka departamentu komunikacji w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz jego rzeczniczka prasowa Małgorzata Cieloch poinformowała "Rz", że UOKiK prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie zasad przechowywania bagażu na imprezach organizowanych przez Live Nation.
Regulamin nie definiuje pojęcia „bagaż”
W poniedziałek Urząd poinformował o sześciu zarzutach dla spółki. Jeden z nich dotyczy właśnie zakazu wnoszenia na teren wydarzeń plecaków, torebek i wszelkiego rodzaju bagażu – niezależnie od ich rozmiaru. UOKiK zwraca przy tym uwagę, że stosowany przez spółkę regulamin nie definiuje pojęcia „bagaż”, co może uniemożliwiać uczestnikom wydarzeń przygotowanie się do imprezy i odpowiednie zabezpieczenie rzeczy osobistych takich jak telefon komórkowy, klucze, portfel czy leki. Co więcej, jeśli rzeczy osobiste zostałyby uznane za bagaż może to skutkować brakiem wstępu na teren imprezy i utratą prawa do zwrotu pieniędzy za bilet.
Z analizy Urzędu wynika, że firma zmieniła reguły uczestnictwa w wydarzeniach, o czym konsumenci dowiadywali się już po zakupie biletów. Wcześniejsze zasady umożliwiały wniesienie na teren imprezy bagażu do rozmiaru kartki w formacie A4.
Czytaj więcej
Uczestnicy koncertu Lenny’ego Kravitza musieli zostawić rzeczy w depozycie i zapłacić za to 50 zł. Prawnicy uważają, że jeśli organizator wcześniej...
Problem z depozytem podczas koncertów
Wątpliwości Prezesa UOKiK wzbudziła też kwestia samego depozytu. Jak podano w komunikacie, Live Nation przypisuje sobie prawo do odmowy przyjęcia przedmiotów do depozytu bez wskazania przyczyny takiej decyzji. Co więcej, regulamin przechowalni udostępniany jest wyłącznie na miejscu wydarzenia, przez co konsumenci nie mają możliwości zapoznania się wcześniej z jego treścią.
Prezes UOKiK zakwestionował również postanowienia dotyczące nieodbierania rzeczy z depozytu. "Wskazana kwestia jest normowana przez dwa regulaminy, których treści są niespójne, co nie pozwala konsumentom na odpowiednie przygotowanie się do uczestnictwa. Ponadto jeden z tych regulaminów jest udostępniany uczestnikom dopiero na miejscu imprezy. Wątpliwości Prezesa Urzędu wzbudził nie tylko brak przejrzystości wzorców, ale także nadanie sobie przez Live Nation arbitralnego uprawnienia do przejmowania własności zdeponowanych rzeczy, gdy konsumenci nie odbiorą ich w określonym czasie. Spółka ponadto wyłącza prawa konsumentów do dochodzenia roszczeń w przypadku utylizacji ich własności" - czytamy w komunikacie.
Czytaj więcej
Ponad 10 zł za małą butelkę wody to cena szokująca, choć na masowych imprezach stosowana coraz częściej. Jej wysokość nie jest jednak winą organiza...
Co grozi spółce Live Nation
To nie wszystko. Urząd przypomina, iż zgodnie z obowiązującym prawem, w przypadku odwołania imprezy z przyczyn leżących po stronie organizatora uczestnikom automatycznie przysługuje pełen zwrot za niewykorzystany bilet. Tymczasem z analizy regulaminu wynika, że w przypadku odwołania imprezy konsument powinien złożyć wniosek o zwrot ceny biletu w miejscu jego zakupu. Ma na to sześć miesięcy od pierwotnej daty wydarzenia. „Może się więc zdarzyć, że jeśli konsument nie złoży wniosku, nie otrzyma zwrotu pieniędzy – mimo, że nie miał możliwości skorzystania z usługi” - zauważają urzędnicy.
Ponadto Live Nation zastrzega w regulaminie, że udział w wydarzeniach może być uzależniony od – jak to nazywa - „szczególnych warunków” lub „szczególnych zasad”, np. wymagań prawnych, decyzji organizatora lub artysty. Z treści wzorca nie wynika jednak kiedy i jak takie dodatkowe reguły mogą zostać wprowadzone, co dokładnie mogą obejmować ani w jaki sposób klienci zostaną o nich poinformowani i jakie mają wtedy prawa.
Prezes UOKiK zakwestionował łącznie sześć postanowień wzorców umów stosowanych przez Live Nation. Za każde z niedozwolonych postanowień spółce grozi kara w wysokości do 10% obrotu.