Saied obarcza Żydów odpowiedzialnością za niestabilność w Tunezji w nagraniu umieszczonym na Facebooku.

Omawiając sytuację polityczną w kraju, Saied mówi m.in. o "Żydach, którzy kradną".

W Tunezji w ostatnim czasie doszło do protestów, których uczestnicy domagają się ustąpienia władz kraju, sięgając po hasła wykrzykiwane 10 lat wcześniej, w czasie rewolucji, która doprowadziła do demokratyzacji państwa.

W ubiegłym roku sytuacja gospodarcza i społeczna Tunezji pogorszyła się, co doprowadziło do pojawienia się napięć społecznych.

Pandemia koronawirusa i załamanie turystyki sprawiły, że w drugim kwartale 2020 roku gospodarka Tunezji skurczyła się rok do roku o 20 proc.

Po słowach prezydenta Tunezji o "kradnących Żydach" niepokój wyraziła Konferencja Europejskich Rabinów, której przewodniczący podkreślił, że władze Tunezji odpowiadają za bezpieczeństwo tamtejszych Żydów.