Zmusiliśmy rząd do tego, aby do jutra przedstawił konkretne projekty przepisów dotyczących walki z pandemią - powiedział Borys Budka. Polityk przekazał, że podczas spotkania nie padły żadne konkrety odnośnie przepisów, które miałyby regulować walkę z pandemią.

- Jesteśmy gotowi do pracy, ale nad konkretami. takich nie było i nie ma - mówił Borys Budka.

Wtórował mu Władysław Kosiniak-Kamysz. - Jutro od rana pytajcie rządzących o konkrety.

Lider PSL przekazał, że była mowa o testach, szczepieniach, ale np. w ogóle nie było mowy o ustawie Czesława Hoca.  Rząd ma przedstawić nową ustawę dotyczącą szczepień, jej założenia nie są znane.

Ze spotkania przed jego zakończeniem wyszli przedstawiciele Lewicy. Zarzucili premierowi, że rozmowy takie jak dzisiejsza już się odbyły, ale nie przyniosły żadnych efektów. Nie została przedstawiona żadna konkretna propozycja, nie wyznaczono żadnej strategii walki z pandemią.

Tomasz Trela stwierdził, że rząd nie ma przygotowanych żadnych projektów ustaw, które miały ratować życie Polaków. Obecny na spotkaniu wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński, cytowany przez Trelę, miał stwierdzić, że on sam jest zwolennikiem obowiązkowych szczepień, ale obawia się je wprowadzić z obawy przed niezadowoleniem społecznym.

Kaczyński proponował też zmiany powołując się na konkretny artykuł konstytucji.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Jedyny konkret, jaki dziś jest na stole, to projekt lewicy o paszportach covidowych i obowiązkowych  szczepieniach dla osób 18+ - mówił Trela. - Tymczasem jedyne, co ma do powiedzenia minister Niedzielski, to to, że według jego wyloczeń w okolicach 20 lutego będzie 150 tys. zakażeń dziennie.

Premier Mateusz Morawiecki zaprosił na spotkanie w sprawie metod walki z pandemią przewodniczących kół parlamentarnych i liderów partii politycznych.

Tematem rozmów miała być m.in. tzw. ustawa Hoca, która zakłada możliwość weryfikacji szczepień przez pracodawcę.

Czytaj więcej

Andrzej Duda zawetuje Lex Hoc? "W takiej formie nie do przyjęcia"

W poprzedni wtorek projekt ustawy pozytywnie zaopiniował rząd, wskazując, że zawarte w niej przepisy "zapewnią bezpieczne warunki w miejscach pracy".

Jeśli ustawa zostanie przyjęta, pracodawca będzie mógł żądać od zatrudnionego świadectwa szczepienia, negatywnego wyniku testu lub dowodu na przebycie infekcji.

Rząd stara się zapewnić większość w głosowaniu nad ustawą, bo w samej Zjednoczonej Prawicy część posłów jest jej przeciwnych.