Paweł Kukiz zaproponował powołanie "komisji śledczej do zbadania działań operacyjnych służb specjalnych wobec obywateli Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2021". "Głównym celem komisji byłoby zbadanie możliwości i dużego prawdopodobieństwa nadużywania podsłuchów przez służby w czasach rządów i PiS, i PO" - tłumaczył.

W radiowej Trójce poseł był pytany o poparcie dla swojego wniosku. - Dwie duże partie oczywiście pękają, bo jedna i druga może mieć coś na sumieniu - mówię o PiS i Platformie - natomiast z tego co wiem, PSL... będę miał pełną wiedzę w piątek, no bo muszę mieć 46 podpisów, ale jeśli (pod wnioskiem podpiszą się - red.) te podmioty, które wstępnie bardzo mocno poparły ten wniosek - mówię o Koalicji Polskiej, o PSL, o kole Polskie Sprawy, o Konfederacji, o Jarosławie Gowinie - no to mamy i tak, i tak 48 podpisów, więc taki wniosek będzie poddany głosowaniu - powiedział Paweł Kukiz.

Czytaj więcej

Sprawa Pegasusa. Senat powołuje komisję nadzwyczajną

Lider Kukiz'15 przyznał, że uzyskanie podpisów pod projektem będzie początkiem drogi. - Ale samo złożenie też jest problemem dla koła, które liczy 4 osoby - dodał. Mówił, że ważny będzie fakt uzyskania 48 podpisów i "wskazanie społeczeństwu podmiotów politycznych, które zainteresowane są wyjaśnieniem problemu".

- Chodzi po prostu o wyjaśnienie samego faktu podsłuchów, samej możliwości nadużywania tego instrumentu inwigilacji przez aparat władzy, a nie przez konkretną partię polityczną. Te podmioty polityczne, które podpiszą się pod tym wnioskiem, np. Koalicja Polska, Jarosław Gowin, Konfederacja pokazują: tak, my chcemy wyjaśnić problem, my nie chcemy brać udziału w hucpie politycznej - przekonywał.

Czytaj więcej

PO chce komisji śledczej, gdy rządziła nie chciała. "Prokurator był niezależny"

- Natomiast już w tej chwili widać, że zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Platforma Obywatelska nie chcą - bo widocznie mają coś na sumieniu, jedni i drudzy - mówił Kukiz.