Kukiz zaprezentował wniosek o powołanie komisji na swojej stronie na Facebooku. „Głównym celem komisji byłoby zbadanie możliwości i dużego prawdopodobieństwa nadużywania podsłuchów przez służby w czasach rządów i PiS i PO” - wyjaśnił.

Polityk zauważył, że „w czasach rządów PO-PSL mieliśmy aferę z podsłuchiwaniem przez ABW blisko 50 dziennikarzy, która do dziś nie została rzetelnie wyjaśniona”. „Jeśli mamy badać komisyjnie problem podsłuchiwania, to badajmy jednych i drugich” - zaproponował.

Powołania w Sejmie komisji śledczej domagała się opozycja, po doniesieniach o użyciu szpiegującego urządzenia (oprogramowanie) Pegasus m.in. przeciwko senatorowi PO Krzysztofowi Brejzie. Liczyła, że wniosek w tej sprawie poprze Paweł Kukiz i jego posłowie, bez których PiS nie ma większości. W sondażu, przeprowadzonym przez SW Research dla „Rzeczpospolitej”, za powołaniem takiej komisji opowiedziało się prawie 43 proc. ankietowanych, przeciwko było 20 proc. - pozostali nie mieli zdania w tej sprawie.

Czytaj więcej

Sondaż: 42,9 proc. Polaków chce komisji śledczej ws. inwigilacji Pegasusem

Komisji śledczej w sprawie Pegasusa nie chce Zjednoczona Prawica. - Komisja śledcza nie ma najmniejszego sensu, dlatego że komisje śledcze powołuje się wtedy kiedy nie działają instytucje państwa - stwierdził dwa dni temu w rozmowie z Polsat News wiceminister Michał Woś. - Uważam, że to jest jakaś hucpa. Od wyjaśniania wątpliwości są instytucje państwa - przekonywał polityk Solidarnej Polski.

Pomysł powołania komisji śledczej wyśmiewał natomiast Radosław Fogiel, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości. - Nie ma dowodów na to, że Reptilianie rządzą światem. Czy to jest argument żeby powołać komisję śledczą? - mówił w poniedziałek w Radiu Zet zapytany, dlaczego jego ugrupowanie nie chce zgodzić się na powołanie komisji śledczej, skoro nie ma sobie nic do zarzucenia ws. domniemanego użycia Pegasusa.