To już drugi temat znad Wisły, który przebojem wdarł się w kampanię przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się we Francji w kwietniu. Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 7 października o prymacie prawa krajowego nad unijnym, aż dziesięciu przeciwników Emmanuela Macrona niespodziewanie uznało, że polscy sędziowie mieli rację.
Tym razem chodzi o strategię obrony przed napływem imigrantów zza wschodniej granicy naszego kraju. Obrazki marznących w białoruskich lasach kobiet i dzieci z pewnością ścisnęły serce niejednego Francuza. Ale też wyzwoliły długo tłumioną frustrację przez nierozwiązany problem integracji liczącej 7 milionów osób mniejszości muzułmańskiej. Na Francję padł blady strach.