„Na jakiej podstawie prowadzi ministerstwo agresywną akwizycję tych specyficznych medykamentów, których celowość, skuteczność okazuje się niezdefiniowana" – mówił w środę w Sejmie o szczepionkach przeciw Covid-19 poseł Konfederacji Grzegorz Braun. Wystąpił na wspólnej konferencji z kolegami z klubu Arturem Dziamborem i Krzysztofem Bosakiem, podczas której zarzucali ministrowi zdrowia Adamowi Niedzielskiemu podawanie fałszywych statystyk na temat szczepień i zakażeń.

Jeszcze dwa tygodnie temu mogło się wydawać, że taka konferencja byłaby niemożliwa. Posłowie Konfederacji zapowiadali, że zajmą się posłem Braunem. Takie obietnice padły po słowach „będziesz pan wisiał", które wypowiedział z mównicy sejmowej do ministra Niedzielskiego.

Po tej wypowiedzi Prezydium Sejmu na pół roku odebrało Braunowi dietę i obniżyło uposażenie o połowę, a marszałek Elżbieta Witek skierowała zawiadomienie do prokuratury. Skonsternowana była też sama Konfederacja, której politycy początkowo unikali wypowiedzi na temat swojego partyjnego kolegi. – Spotkanie koła odbędzie się w przyszłym tygodniu. Będziemy o tym rozmawiać – zapowiedział na konferencji prasowej Artur Dziambor.

Czytaj więcej

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun
Poseł Konfederacji wykluczony z posiedzenia Sejmu. "Narusza pan porządek tego typu demonstracją"

Do tego jednak nie doszło. Koło spotkało się we wtorek przed trwającym obecnie posiedzeniem Sejmu, lecz wypowiedzią Brauna się nie zajęło. – Sprawa jest zakończona, a rozmowa o semantyce nie jest potrzebna – mówi nam Artur Dziambor. Wyjaśnia, że posłowie Konfederacji wielokrotnie odnosili się do tej sprawy w mediach i nie było sensu do niej wracać na spotkaniu koła.

Wcześniej, kilka dni po wypowiedzi Brauna, odbyło się wyjazdowe posiedzenie rady liderów Konfederacji, 12-osobowego ciała, które sprawuje kolegialne przywództwo w partii. Jej członkiem jest również Braun. – Mamy taką zasadę, że nie mówimy publicznie o tym, co dzieje się podczas rad liderów – mówi inny członek tego organu poseł Jakub Kulesza.

Jednak trudno spodziewać się, by koledzy rozliczali tam Brauna, o czym może świadczyć wpis, który ten ostatni zamieścił w internecie. „Tymczasem, gdzieś w środkowej Polsce, rozpoczynamy tajne wyjazdowe posiedzenie naszego »politbiura«" – napisał Braun, zamieszczając zdjęcie przedstawiające go podczas obrad. Wpis zakończył symbolem uśmiechniętej buźki.

Czytaj więcej

Grzegorz Braun zasłynął z wielu skandali, m.in. mówił do ministra zdrowia, że będzie wisiał
Tajne dochody Grzegorza Brauna. Czego poseł nie wpisuje do oświadczeń?

Braun, którego zachowania nie rozliczyli koledzy, bierze za to z nimi udział w konferencjach. Ta w Sejmie nie była jedyna. We wtorek przed ambasadą Australii skrytykowali ostre środki, które w ramach walki z Covid-19 wprowadził tamtejszy rząd.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Skąd ta pobłażliwość? Poseł Dziambor tłumaczy, że Braun nie groził wcale ministrowi śmiercią, a jedynie ostrzegał przed procesem sądowym, związanym ze skutkami lockdownu w służbie zdrowia. – Trzeba się zastanowić, czy Prezydium Sejmu powinno w ogóle mieć prawo karania finansowego posłów, którzy się czyimś zdaniem nieodpowiednio zachowują – dodaje.

Nie ukrywa też satysfakcji z tego, że sejmowa kara zwróciła się już Braunowi z nawiązką. Wynosi łącznie 62,5 tys. zł, jednak po jej nałożeniu ruszyła internetowa zbiórka „wsparcie działalności Grzegorza Brauna", której licznik wskazuje już 370 tys. zł.

Poseł PiS Jan Mosiński nie ukrywa, że jest zszokowany postawą Konfederacji. – Wypowiedź posła Brauna wprawiła nas w osłupienie. Konfederacja, nie odnosząc się do tego, pokazała, że akceptuje groźby karalne i mowę nienawiści – komentuje.

Czytaj więcej

Minister zdrowia Adam Niedzielski
Niedzielski: Czuję się zagrożony, cały czas mam ochronę SOP

I zauważa, że Braun znów zaczął atakować Niedzielskiego przy bierności kolegów. Podczas środowej konferencji mówił, że minister „uskarża się publicznie na tzw. hejt i dyskomfort", jednak to on sam „jest siewcą hejtu".