Reklama

Bortniczuk: PiS i Paweł Kukiz mają wspólny interes - stabilną większość

Jeżeli staniemy się trzecim podmiotem (w koalicji Zjednoczonej Prawicy - red.), to oczywiste będzie, że postaramy się o wzięcie większej odpowiedzialności za część funkcjonowania państwa - zapowiedział Kamil Bortniczuk, poseł Partii Republikanie, w rozmowie z Onetem.

Publikacja: 02.09.2021 15:22

Kamil Bortniczuk, poseł partii Republikanie

Kamil Bortniczuk, poseł partii Republikanie

Foto: Wojciech Olkuśnik

- Partia Republikańska stara się być trzecim podmiotem w Zjednoczonej Prawicy i wypełnić miejsce Porozumienia Jarosława Gowina. Po tym jak Jarosław Gowin został zdymisjonowany, a Porozumienie postanowiło opuścić koalicję rządową. Jeżeli staniemy się trzecim podmiotem to oczywiste będzie, że postaramy się podjęcie większej odpowiedzialności za część funkcjonowania państwa. To będzie oczywiście przekładało się na stanowiska ministerialne. O tym jakie to będą stanowiska i kto będzie je piastował, o tym za wcześnie by mówić - tłumaczy Bortniczuk, odnosząc się też do planowanej rekonstrukcji rządu.

Wspólny interes PiS-u i Pawła Kukiza jest taki, żeby większość rządowa była stabilna

Kamil Bortniczuk, poseł partii Republikanie

Poseł analizował również m.in. współpracę między rządem Zjednoczonej Prawicy, a Pawłem Kukizem.

- Nie ma nic bardziej trwałego w Polityce i wielu innych dziedzinach życia niż interes. A wspólny interes PiS-u i Pawła Kukiza jest taki, żeby większość rządowa była stabilna. Paweł Kukiz wyraźnie mówi, że w sytuacji, w której ma podpisane porozumienie na realizację ważnych dla niego postulatów z PIS-em. Zmiana władzy dla niego dzisiaj byłaby dla niego krokiem wstecz. Po pierwsze postulaty nie byłyby zrealizowane, a po drugie nie wiadomo czy zdołałby się porozumieć z nową władzą po wcześniejszych wyborach - wskazywał polityk.

Czytaj więcej

Kukiz: Gdyby nie reasumpcja, doszłoby do przedterminowych wyborów
Reklama
Reklama

Poseł był również pytany o wzrost inflacji w Polsce.

- Nie możemy oderwać się od realiów, które panują na świecie - żyjemy w świecie "covidowym', w którym przed chwilą cała gospodarka stała, a przedsiębiorców trzeba było ratować, by nie zamykali firm. Wydaje mi się, że przeszliśmy przez ten kryzys dość suchą stopą. Inflacja jest efektem ubocznym tego, że w gospodarkę trzeba było wpompować miliardy złotych po to, aby przetrwała ta najzdrowsza tkanka, czyli przedsiębiorstwa i przedsiębiorcy - wyjaśnił.



Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Jaka będzie Polska 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz?
Polityka
To już koniec duopolu? Niemal 40 proc. Polaków dopuszcza myśl o marginalizacji lub rozpadzie PiS
Polityka
Sondaż: Polska w Radzie Pokoju Donalda Trumpa? Co o tym sądzą Polacy?
Polityka
Polska 2050 wybrała. Pełczyńska-Nałęcz następczynią Hołowni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama