Przepis pozwalający Rzecznikowi Praw Obywatelskich działać po upływie kadencji do czasu powołania następcy jest niezgodny z konstytucją - uznał pięcioosobowy skład Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej. Wyrok oznacza, że Adam Bodnar przestaje wykonywać zadania RPO.

Piotrowicz uzasadniając wyrok odwołując się do wskazanej w konstytucji 5-letniej kadencji RPO. - Z czego wynika, że kadencja ta nie może trwać dłużej - uzasadniał sędzia TK.

"TK sprawdza zgodność z NORMĄ konstytucyjną, a nie z pojedynczym PRZEPISEM. Norma jest połączeniem kilku przepisów: tego o 5-letniej kadencji, i tego o sprawności działania instytucji" - skomentował to uzasadnienie prof. Matczak.

"Ustawa o RPO jest zgodna z tą normą" - dodał.

"Konstytucja RP ma nie jeden, ale ponad 240 przepisów. Dłuższe niż 5 lat działanie RPO jest zgodne z jej przepisami, wymagającymi sprawności działania instytucji. Niezgodne jest tylko z politycznym interesem PiS, który zastąpił w niby-TK Konstytucję jako wzorzec kontroli prawa" - ocenił w innym wpisie prof. Matczak.

Prawnik nawiązał też do przeszłości sędziego Piotrowicza, który w czasach PRL-u był prokuratorem.

"Dzisiaj postkomunistyczny prokurator likwiduje demokratyczną instytucję wolnej Polski i usłyszymy, że to triumf państwa prawa" - napisał.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ