Reklama

Sąsiad Polski wielkim sojusznikiem Izraela. Co z „tradycją obrony praw człowieka”?

Spór o Izrael staje się w czeskich warunkach jedną z odsłon szerszej wojny kulturowej, której doświadczają społeczeństwa na całym Zachodzie.
Czeski minister spraw zagranicznych Jan Lipavský (z prawej) ściska dłoń swojego izraelskiego odpowie

Czeski minister spraw zagranicznych Jan Lipavský (z prawej) ściska dłoń swojego izraelskiego odpowiednika Gideona Saara po wspólnej konferencji prasowej w Pradze, 28 listopada 2024 r.

Foto: Michal Cizek/AFP

Jestem najszczęśliwszym ambasadorem Izraela na świecie – westchnęła znana nam dobrze z Warszawy dyplomatka Anna Azari, obecnie szefująca izraelskiej placówce w czeskiej Pradze. Rzecz działa się w Bibliotece Wacława Havla wiosną tego roku, na wydarzeniu z okazji 35. rocznicy ponownego nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Państwem Żydowskim a Czechosłowacją.

Kiedy pod koniec lipca z inicjatywy Wielkiej Brytanii wydana została deklaracja wzywająca Państwo Izrael do wstrzymania działań wojennych w Strefie Gazy, pod tekstem podpisało się 30 państw „kolektywnego Zachodu” – ogromna większość członków UE i G7. „Republika Czeska nie została zaproszona do prac nad dokumentem” – brzmiała reakcja tamtejszego resortu spraw zagranicznych. – Zgadzamy się, co do konieczności rozwiązania kryzysu humanitarnego – stwierdził rzecznik ministerstwa. – Zarazem nadal uważamy, że pomoc humanitarna nie może być wykorzystywana do wspierania Hamasu.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama