Podatnicy, którzy nie ociągali się z rozliczeniem za 2011 r., nie tylko uniknęli kolejek, ale również mogą szybciej otrzymać ewentualny zwrot. Zgodnie z art. 77 § 1 pkt 5 ordynacji podatkowej fiskus oddaje nadpłatę w ciągu trzech miesięcy od dnia złożenia deklaracji PIT.
Termin ten liczy się od dnia złożenia zeznania osobiście w urzędzie skarbowym, nadania go na poczcie lub otrzymania urzędowego potwierdzenia odbioru UPO (gdy deklaracja została wysłana przez Internet).
Rozliczenie ulg
Nadpłata powstaje wówczas, gdy suma zaliczek wpłaconych w ciągu przez podatnika lub pobranych przez płatnika (np. pracodawcę) przewyższa kwotę zobowiązania rocznego. W rozliczeniu za dany rok wiele osób korzysta z preferencji, które nie były brane przy obliczaniu zaliczek, np. z ulgi na dziecko czy opodatkowania wspólnie z małżonkiem.
Co ważne, podatnik nie musi uruchamiać żadnej specjalnej procedury dotyczącej zwrotu ani składać żadnych wniosków. Wystarczy, że kwota nadwyżki wynika ze złożonej deklaracji.
Przykład: Pan Maciej otrzymał PIT-11 (informacja o dochodach i pobranych zaliczkach) już w połowie lutego. Złożył PIT-37 na początku marca. Dzięki uldze na dwójkę dzieci z zeznania wynika 890 zł nadpłaty. Urząd skarbowy powinien zwrócić mu tę kwotę najpóźniej na początku czerwca.
Jest to oczywiście termin maksymalny. W wielu sytuacjach na pieniądze nie trzeba czekać aż tak długo. Osoby, które przesłały swój PIT drogą elektroniczną, zwrotu mogą się spodziewać zwykle po dwóch – trzech tygodniach. Jeśli jednak podatnik złożył deklarację w ostatniej chwili, np. 30 kwietnia, to na pieniądze może poczekać do końca lipca.
Sytuacja się komplikuje, jeśli podatnik wykryje błąd w rozliczeniu. Jeśli z poprawionego zeznania wynika nadpłata, fiskus ma dwa miesiące na jej oddanie
, gdy korekta trafiła do urzędu po miesiącu lub później od złożenia deklaracji.
Osoby fizyczne mogą zdecydować, w jaki sposób chcą odzyskać pieniądze. Coraz więcej wybiera wpłatę na konto bankowe, wskazane wcześniej w formularzu ZAP-3, co pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze. Warto pamiętać, że jeśli pieniądze przynosi listonosz, zwrot jest pomniejszany o opłatę pobieraną przez Pocztę Polską. Chcąc natomiast otrzymać nadpłatę w kasie, trzeba iść po nią osobiście.
Kiedy nie ma zwrotu
Nie w każdej sytuacji podatnik może liczyć na zwrot pieniędzy. Urząd nie oddaje co do zasady małych kwot do 8,8 zł (wysokość kosztów upomnienia w postępowaniu egzekucyjnym). Nadpłaty nieprzekraczające takiej kwoty są z urzędu zaliczane na poczet zaległości podatkowych albo zobowiązań bieżących, a nawet przyszłych.
Fiskus nie odda też nadwyżki tym, którzy mają zaległości w rozliczeniach. W takiej sytuacji organ podatkowy może wydać postanowienie o zaliczeniu nadpłaty na poczet zaległości podatkowych wraz z odsetkami za zwłokę lub bieżących zobowiązań podatkowych.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki m.pogroszewska@rp.pl
Opinia:
Piotr Chróścicki, kierownik zespołu ds. podatku dochodowego w spółce ECDDP
Nadpłata w PIT powstaje w dniu złożenia zeznania rocznego, a fiskus ma trzy miesiące na jej zwrot. Dopiero po upływie tego terminu można otrzymać także odsetki. Podatnik, który wykazał nadpłatę w pierwotnie składanej deklaracji, nie musi załączać żadnego pisma w celu uzyskania jej zwrotu. Organ nie wydaje też żadnej decyzji ani postanowienia, dokonuje jedynie faktycznego zwrotu środków. Może się jednak zdarzyć, iż podatnik nie otrzyma zwrotu nadpłaty wykazanej w zeznaniu. Organ podatkowy może, zgodnie z przepisami ordynacji, wydać postanowienie o jej zaliczeniu na poczet zaległości podatkowych wraz z odsetkami za zwłokę, lub bieżących zobowiązań podatkowych. Na takie postanowienie przysługuje zażalenie.