Każda osoba sporządzająca samodzielnie zeznanie roczne może podzielić się podatkiem z potrzebującymi. Wybór jest coraz większy. W wykazie organizacji pożytku publicznego prowadzonym przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej figuruje już ponad 7000 podmiotów (o ponad 300 więcej niż w zeszłym roku).
Byłoby ich jeszcze więcej, ale nie wszystkie organizacje ujawniły swoje sprawozdania: finansowe i merytoryczne z działalności.
– Do przekazania lub opublikowania w bazie sprawozdań zobowiązanych było 8198 organizacji – mówi Krzysztof Więckiewicz, dyrektor w Departamencie Pożytku Publicznego w MPiPS. – 1184 podmioty nie dopełniły tego obowiązku i nie znalazły się w wykazie uprawnionych do otrzymania 1 proc. podatku.
400 mln zł wyniosła kwota 1 proc. PIT przekazana w 2011 r.
– To ciągle dużo. Tym bardziej że przepisy uniemożliwiające zbieranie pieniędzy z 1 proc. podatku tym, którzy nie przekazali sprawozdań, obowiązują już od 1 września 2010 r. – komentuje Tomasz Schimanek z Akademii Rozwoju Filantropii. – Organizacje nie mogą więc zasłaniać się niewiedzą.
Co się stanie, jeśli w zeznaniu rocznym wpiszemy organizację, której nie ma w wykazie?
– Urząd po prostu nie przekaże 1 proc. – mówi Filip Siwek, doradca podatkowy w kancelarii Skoczyński Wachowiak Strykowski. – Może oczywiście wezwać podatnika do korekty rozliczenia, trudno jednak na to liczyć, gdyż nie ma takiego obowiązku.
7014 organizacji znalazło się na liście uprawnionych do zbierania 1 proc. podatku
– Najlepiej, gdyby podatnik sam poprawił zeznanie. Pieniądze zostaną jednak przekazane na konto właściwej organizacji tylko wtedy, gdy zdąży z korektą do końca maja (przy rozliczeniu na zasadach ogólnych) lub do końca lutego (ryczałtowcy) – dodaje Filip Siwek. Aby podzielić się podatkiem, należy tylko wpisać w zeznaniu rocznym numer KRS wybranej organizacji. Wyliczamy też kwotę 1 proc. podatku (po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół). Samym przelewem zajmie się urząd skarbowy.
– Przed wyborem organizacji warto przejrzeć jej sprawozdania, aby się zorientować, na co wydaje pieniądze – radzi Tomasz Schimanek.