Rywalizacja w konkursie, wbrew twierdzeniom fiskusa, nie jest zapłatą za otrzymaną nagrodę. Wygraną należy traktować jako nieodpłatne świadczenie, a takie przysporzenia do wartości 200 zł są zwolnione z PIT, gdy ich przyznanie wiąże się z promocją lub reklamą.

Tak wynika z dwóch ostatnich rozstrzygnięć sporów firm z organami podatkowymi.

Rywalizacja nie jest odpłatnością

Z PIT zwolnione są m.in. wygrane o wartości do 760 zł, zdobyte w konkursach i grach organizowanych i emitowanych przez media. Zwolnione są też wygrane w konkursach z dziedziny nauki, kultury, sztuki, dziennikarstwa i sportu.

Stosowanie tych przepisów o konkursach w praktyce sprawiało wiele problemów, ale firmy, których sprawy rozstrzygały niedawno wojewódzkie sądy administracyjne, pytały o możliwość zastosowania innego zwolnienia do swoich konkursów.

Chodzi o art. 21 ust. 1 pkt 68a ustawy, na podstawie którego zwolniona z podatku jest też wartość nieodpłatnych świadczeń otrzymanych w związku z promocją lub reklamą świadczeniodawcy, jeżeli jednorazowa ich wartość nie przekracza 200 zł.

Warunkiem jest przyporządkowanie tych przychodów do odrębnego źródła, jakim są przychody z tzw. innych źródeł. Z preferencji nie mogą skorzystać pracownicy ani osoby związane ze świadczeniodawcą umową cywilnoprawną.

Producent mrożonek w pytaniu do ministra finansów opisał, że w celu promocji swoich produktów organizuje różnego rodzaju konkursy, każdorazowo określając zasady rywalizacji i kryteria wyłaniania zwycięzców. Celem uczestników jest osiągnięcie najlepszych rezultatów.

Dzięki temu można mówić o konkursie, a nie grze losowej.

W konkursach nie biorą udziału pracownicy ani osoby związane ze spółką umowami cywilnoprawnymi. Jeśli uczestnikiem jest przedsiębiorca, nie jest to związane z jego biznesem. Wartość nagród zalicza się do „innych źródeł".

Minister odpowiedział, że zwolnienia nie będzie można zastosować, bo nagrody otrzymują zwycięzcy, a nie wszyscy uczestnicy konkursu. Wyjaśnił w interpretacji, że wręczenie drobnych gadżetów reklamowych i promocyjnych nie może się wiązać z żadną czynnością wzajemną. Nie może być nagrodą za określone zachowanie czy wykonanie jakiejś czynności.

– Zachowania konsumentów nie mogą być uznane za odpowiadające wartości otrzymanych nagród – stwierdził, uchylając interpretację, WSA w Krakowie w wyroku z lipca bieżącego roku.

– Otrzymane nagrody będą miały charakter świadczeń nieodpłatnych, gdyż rzeczywiście stanowią reakcję na jedynie typowe, standardowe zachowania konsumenckie – uznał sąd.

Podobnie swój lipcowy wyrok uzasadnił WSA w Białymstoku, uchylając zbliżoną interpretację fiskusa.

Fiskus wyklucza stosowanie zwolnienia

Sąd zauważył, że gdyby przyjąć stanowisko fiskusa, ze zwolnienia nigdy nie dałoby się skorzystać.

By otrzymać upominek, zawsze trzeba wypełnić regulaminowe warunki. Gdyby uznać, że samo ich wypełnienie jest świadczeniem ze strony osoby otrzymującej świadczenie w ramach akcji promocyjnej, przepis o zwolnieniu z PIT świadczeń o wartości do 200 zł nigdy nie miałby zastosowania.

sygnatura akt:  I SA/Kr 554/17, I SA/Bk 488/17

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Julita Skórnicka,  doradca podatkowy z kancelarii GALT

W opisywanych wyrokach sądy po raz kolejny wskazały na niesłuszność twierdzeń ministra rozwoju i finansów. Podkreśliły, że o wzajemności świadczeń nie przesądza fakt, iż uczestnik konkursu podejmuje pewne działania w celu zdobycia nagrody. Należy zgodzić się ze stanowiskiem sądów, że w opisanych sytuacjach spełnione zostały oba warunki do skorzystania ze zwolnienia z opodatkowania PIT, tj. nieodpłatność świadczenia oraz jego związek z promocją lub reklamą świadczeniodawcy. Orzeczenia mają istotne znaczenie zarówno dla uczestników konkursów, jak i dla ich organizatorów, których organy podatkowe uznają za płatników i którym nakazują pobrać i odprowadzić PIT od wartości nagród. Wyroki studzą zapędy organów podatkowych do nadmiernego opodatkowania.