Reklama

Przyszłość naszej wolności. Czy należy rozmontować Google’a... i kilku innych? Lorenzi, Berrebi

Czy technologiczni giganci są w stanie konkurować z państwami? Wątpliwe. Jednak w przeciwieństwie do tradycyjnych państw duże firmy technologiczne nie znają granic. Ich wpływy sięgają niemal każdego zakątka na świecie.

Publikacja: 12.04.2019 17:00

Przyszłość naszej wolności. Czy należy rozmontować Google’a... i kilku innych? Lorenzi, Berrebi

Foto: Rzeczpospolita

W rzeczywistości grono dużych graczy na rynku technologii jest liczne, nawet jeśli czasami mówi się tylko o tych najbardziej znanych, specjalistach od technologii cyfrowej. Firmy technologiczne kreślą kształt rewolucji przemysłowej, która w nadchodzących latach będzie się opierać na inżynierii genetycznej, astrofizyce, nowych energiach i zmianach zarówno wzorców konsumpcji, a tym samym wytwarzanych produktów, jak i procesów produkcyjnych. Zmiany będą dotyczyły wszystkich dziedzin nauki, całego łańcucha tworzenia wartości. Jak jednak widzieliśmy, proces ten dopiero rusza. Niemniej jest już widoczny we wszystkich krajach świata i przygotowuje grunt dla nadchodzących dziesięcioleci. Widać to w przyspieszeniu nauki, dowodzą tego zwłaszcza przełomy technologiczne, mimo że wciąż są ograniczone. Bez wątpienia to tylko kwestia czasu, ale nie zakłócając funkcjonowania rynków, owe setki przedsiębiorstw już projektują świat ze swoich własnych snów i uparcie wierzą w to, że będzie im dane zobaczyć, jak powstaje. Na imię im Open Bionics, Suntech, Azuri Technologies, Monte Alto Renovable, Carmat, Suzlon Energy, Cheetah Robotics, Wind Power Development, KrioRus... Choć większość tych nazw niewiele nam mówi, to noszą je firmy, które odpowiadają za zmiany we wszystkich dziedzinach, od medycyny przez astrofizykę po transformację energetyczną. Działają wszędzie, nie tylko w Stanach Z jednoczonych, ale także we Francji, w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Chinach i Chile.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama