Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Ten obrazek znają wszyscy kibice tenisa – to znak firmowy braci po wygranym meczu
Starszy, o dwie minuty, jest Michael Carl. Robert Charles przyszedł na świat chwilę później, za to urósł dwa centymetry więcej. Poza tym, jak to u bliźniaków jednojajowych bywa, ich podobieństwo jest ogromne. Tenis uwypuklił jednak ważną różnicę: Mike trzymał od małego rakietę w prawej dłoni, Bob w lewej. W deblu to zaleta nie do przecenienia.
Można śmiało twierdzić, zwłaszcza na podstawie słów rodziców, że taki był zasadniczy plan: stworzyć z braci dwójkę mistrzów i ambasadorów tenisa. W deblu. – Skoro byli identycznymi bliźniakami, z tym samym DNA, tym samym trenerem w tym samym klubie, to wyzwanie musiało być właśnie takie. Nigdy nie chcieliśmy, aby rywalizowali ze sobą. Urodzili się, by grać w parze – powtarzał ojciec.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: