? Akronimy – skrótowce, bardzo popularne w internetowych dialogach ze względu na specyficzną dla nich oszczędność słów. Większość pochodzi z języka angielskiego. I tak na przykład AFK oznacza „away from keybord" (jestem z dala od klawiatury), ASAP to „as soon as possible" (najszybciej, jak to możliwe), „BRB" to „be right back" (zaraz wracam), IMHO to „in my humble opinion" (moim skromnym zdaniem), a ROTFL – „rolling on the floor laughing" (tarzam się po podłodze ze śmiechu).
? Awatar – słowo upowszechnione przez głośny film 3D Jamesa Camerona, używane jednak w Internecie wiele lat wcześniej. Tak jak w filmie, oznacza ono nasze wirtualne wcielenie: na forum dyskusyjnym będzie to pseudonim i obrazek, którym opatrujemy nasze wpisy, w grach – bardziej rozbudowaną postać, którą obdarzamy wybranym wyglądem i właściwościami. Zazwyczaj nie przypomina ona niebieskiego ogoniastego stwora, ale raczej seksowną blondynkę lub umięśnionego macho.
? Mem internetowy – obrazek, piosenka, slogan czy film, zyskujący niewspółmierną do jego wagi popularność w Internecie poprzez polecanie go sobie przez kolejnych użytkowników. Typowymi przykładami są dostępne na YouTubie filmiki z serii „Annoying Orange" (animacja przedstawiająca irytujące dialogi między owocami), „Dancing Matt" (urocza taneczna pocztówka z wypraw po całym świecie) czy, z naszego podwórka, Forfiter (filmik nagrany przez tajemniczego przedstawiciela Polonii na Florydzie, prezentującego szwagrowi mierzącego cztery stopy – „four feet" – aligatora). Memy chętnie są wykorzystywane przez reklamę, jak wspomniany wcześniej aligator pojawiający się mimochodem w spocie telewizji kablowej, czasem zaś same reklamy udaje się wykreować na memy (nadawana od niedawna w Polsce kampania „Old Spice" czy też spot Volkswagena „Young Darth Vader").
? Monetaryzacja kontentu
– główny cel wszystkich przedsiębiorstw internetowych. Tłumacząc na język polski: jak sprawić, by internauci płacili za udostępniane online treści. W większości przypadków odpowiedź na to pytanie pozostaje kamieniem filozoficznym XXI wieku.
? Nerd
– dość pejoratywne określenie pasjonata nauk ścisłych, informatyki i gier komputerowych, żyjącego w wirtualnym świecie i nieradzącego sobie w tradycyjnych kontaktach międzyludzkich, zwłaszcza z płcią przeciwną. W polskim wydaniu typ studenta politechniki w okularach, niemodnej kraciastej koszuli i włosach niepierwszej świeżości. Zazwyczaj rodzaju męskiego. Bardziej szanowaną odmianą nerda jest geek, który imponuje swoją szeroką wiedzą, a za punkt honoru stawia sobie posiadanie najnowszych gadżetów natychmiast po ich światowej premierze.
? Netykieta
– nieoficjalny zbiór zasad dobrego wychowania w Internecie. Nazwa pochodzi od połączenia słów „net" (ang. sieć) i etykieta. Do podstawowych zasad należy na przykład unikanie tekstów pisanych wielkimi literami (w wirtualnym świecie oznacza to krzyk) czy też rozsyłanie niechcianej korespondencji (e-mailowy odpowiednik łańcuszka św. Antoniego). Zasady sieciowego savoir-vivre'u zmieniają się szybciej niż tego tradycyjnego – mało kto dziś pamięta, że dekadę temu do złego tonu należało stosowanie polskich znaków w e-mailach, które na skutek różnych systemów kodowania często zamieniały się w niezrozumiałe „krzaczki".
? Nigeryjski przekręt
– oszustwo polegające na wyłudzeniu pieniędzy pod pretekstem barwnej i dramatycznej historii opisanej w rozsyłanym masowo e-mailu. Ofiarom obiecuje się bajońskie sumy w zamian za stosunkowo niewielką wpłatę na konto przestępcy. Polska policja wyróżnia kilka kategorii przekrętu, między innymi „na uchodźcę politycznego z Czarnego Lądu" (dziedzic obalonego afrykańskiego przywódcy potrzebuje naszej pomocy przy odzyskaniu swojego majątku), „na konto w banku bez właściciela" (urzędnik kontaktuje się z nami, desperacko szukając kogoś, komu może przelać pieniądze z konta zmarłego klienta, aby móc je zlikwidować) czy też najbardziej bezczelną „na rekompensatę strat poniesionych w wyniku oszustwa nigeryjskiego".
? Open source
– początkowo oznaczał otwarte oprogramowanie komputerowe, które udostępniane jest bezpłatnie, a każdy jego użytkownik może dowolnie je modyfikować. Najbardziej znane przykłady to będący darmową alternatywą dla Windows system operacyjny Linux i jego odpowiednik na telefony komórkowe – Android. Z czasem ruch open source zaczął dotyczyć wszelkich utworów, które są udostępniane przez twórców za darmo i bez zastrzegania praw autorskich.
? Rzeczywistość rozszerzona
– czekające nas w bardzo niedalekiej przyszłości nałożenie rzeczywistości wirtualnej na świat rzeczywisty. Za pomocą przenośnego urządzenia – najczęściej nowoczesnego telefonu komórkowego – technologia ta umożliwia nam uzupełnienie widzianego przez nas obrazu o informacje czerpane z Internetu. Przykłady? Kierując kamerę wbudowaną w urządzenie na twarz osoby, na ekranie obok jego twarzy zobaczymy dotyczące go informacje, pobierane z portali społecznościowych, jak imię, wiek czy też zawód. Po przesunięciu kamery na restaurację ujrzymy jej wizytówkę, menu i aktualne promocje. W kinie przeczytamy napisy w wybranej przez nas wersji językowej. Zaprojektowano już nawet specjalne soczewki kontaktowe, które w taki sposób „rozszerzają" obserwowaną rzeczywistość.
? Spam
– niechciana poczta elektroniczna, zazwyczaj nachalnie reklamująca nie do końca legalne specyfiki (najpopularniejsza jest niedostępna bez recepty viagra). Interesujące jest pochodzenie tej nazwy, przez większość XX wieku była bowiem ona marką popularnej mielonki konserwowej, żelaznej racji amerykańskich żołnierzy na frontach II wojny światowej. W jednym ze swoich absurdalnych skeczy kabaret Monty Python przedstawił restaurację serwującą gościom jedynie dania z mielonką, a której bywalcy – wikingowie – zagłuszają wszelką rozmowę śpiewem „Spam, spam, lovely spam". Legenda mówi, że stąd właśnie wziął się pomysł nazwania tym słowem śmieciowych e-maili.
? Szafiarka
– specyficzny typ autorki blogu, zazwyczaj nastolatki lub młodej kobiety prezentującej w Internecie zawartość swojej szafy i własnoręcznie kompletowane kreacje. Częsty przedmiot żartów i kpin, bywa synonimem bezguścia. Najbardziej znaną polską szafiarką jest córka premiera Kasia Tusk.
? Troll
– sieciowy szkodnik. Tak jak jego mityczny pierwowzór, jest głośny i złośliwy. Występuje głównie na forach internetowych, dogryzając komu popadnie, siejąc zamęt, wprowadzając do dyskusji mnóstwo wątków niezwiązanych z jej tematem. Jedynym skutecznym sposobem walki z trollem jest jego ignorowanie, nic bowiem nie motywuje go bardziej niż zirytowanie przeciwnika.
? Web 2.0
– pojęcie, które weszło przebojem do biznesu internetowego na początku lat dwutysięcznych, ale wciąż pozostaje modne. Oznacza zasoby sieciowe tworzone przez użytkowników. Klasycznym przykładem serwisów opartych na tej filozofii są portale społecznościowe typu Facebook czy też serwis z materiałami wideo YouTube. Idea spodobała się z powodów oczywistych – nie wymagała od przedsiębiorców kosztownego pozyskiwania wartościowych treści, przerzucając ten ciężar na internautów. Niestety, jak to zwykle bywa, darmowy towar często okazuje się być niskiej jakości.