Już pierwsza część nie była grzeczną bajeczką, lecz widowiskową opowieścią o zwierzętach, które włamywały się do banków, a na koniec ratowały świat. Część druga, gdyby została nakręcona z żywymi aktorami, śmiało mogłaby uchodzić za kolejną, nieco bardziej dynamiczną odsłonę serii „Ocean’s 11”. O tyle ciekawą, że odwracającą zgrany schemat.
W tej części wilk i przyjaciele zrezygnowali z kariery przestępczej i próbują żyć jak zwykli ludzie (czy raczej zwykłe zwierzaki). Problem w tym, że byłych skazańców nikt nie chce zatrudnić. To ciekawy i fajnie odmalowany wątek społeczny, który oczywiście zostaje ucięty – bohaterowie zostają wmanewrowani w kolejne kradzieże. I choć są niewinni, świat od razu wydaje na nich wyrok.