4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 01.02.2026 06:37 Publikacja: 08.09.2023 17:00
Foto: mat.pras.
Czy Herkules Poirot rzeczywiście był wybitnym detektywem? Pozostaje mieć nadzieję, że nie, bo w przeciwnym wypadku zagadka kryminalna z tej gry okaże się nie do rozwiązania. Chodzi o niezwykle cenny obraz, który trafia do muzeum w Londynie. Nad jego bezpieczeństwem ma czuwać nie tylko Poirot, ale też niejaki Hastings, przedstawiciel ubezpieczyciela, firmy Lloyd's of London. Oczywiście, podczas wernisażu dzieło sztuki znika, a gracz musi je odnaleźć.
„Hercule Poirot: The London Case” jest przygodówką, co oznacza, że bazuje na zagadkach. Gracz krąży po kolejnych lokacjach i rozmawia z napotkanymi postaciami. Zadaje im pytania, odkrywa niespójności i niepokojące fakty. Od czasu do czasu zbiera też rozmaite przedmioty, bada dowody, odkrywa tajemnice. Sprawy zresztą szybko się komplikują, bo dochodzi do zbrodni. Gra bazuje na tym samym schemacie co wydana dwa lata temu „Hercule Poirot: The First Cases”. Oznacza to, że pojawiają się w niej mapy myśli. Stanowią one próbę odtworzenia genialnego umysłu tytułowego detektywa i pozwalają graczowi badać i łączyć tropy, a nawet rysować rozwiązania, które mogą mu pomóc rozwiązać sprawę. Trzeba mieć otwartą głowę albo po prostu próbować wszystkich możliwości.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Gdy w finale Mozartowskiego arcydzieła Hubert Zapiór zawieszony jak cyrkowiec wysoko pod kopułą sceny wykonuje w...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas