Reklama
Rozwiń
Reklama

Robert Mazurek: Tylko jedna ciąża

Świeże groby zawsze wzruszą/ Obojętnie, gdzie kopane/ Jak porosną, wyjdzie na jaw/ Kto szczuł i co było grane. Niby taki mądry ten Kleyff, a jednak taki głupi. Wszak nie wszystkie groby równie mocno wzruszają.
Robert Mazurek: Tylko jedna ciąża

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Pani Justyna źle się poczuła. Na tyle źle, że młoda, ledwie 32-letnia zdrowa kobieta trafiła do szpitala w Dębicy. Precyzyjniej byłoby powiedzieć: trafiła do poczekalni na oddziale ratunkowym. Spędziła tam bite siedem godzin, ostatnie, jak się miało okazać, siedem godzin jej życia. Nie miał kto jej podać wody, nikt jej nawet nie przykrył. Tak sobie leżała i czekała. Nie była nikim ważnym, nikt w jej sprawie nie interweniował, więc ją zostawiono. Stwierdzono, że ma tętniaka, ale zamiast natychmiast przewieźć do Rzeszowa, kazano jej czekać kolejne dwie godziny. Do kliniki nie dojechała. No, przykra sprawa, ale przecież wszyscy niewinni, wszyscy chcieli dobrze. Zostawiła męża z dwójką małych jeszcze chłopaków. Młodszy codziennie płacze i pyta ojca, co z mamą. Zostali sami, nikt im nie chce pomóc. Wszystko dlatego, że pani Justyna nie była w ciąży.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama