Z polityczną pozycją naszego zachodniego sąsiada długo było tak, jak w bon mocie Gary’ego Linekera: „Futbol to taka gra, w której 22 mężczyzn gania za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”. Bon mot jest stary, sprzed przeszło trzech dekad, Linekera młodszym czytelnikom trzeba przedstawić: czołowy angielski napastnik, który poza wyspami grał także w FC Barcelonie. Na dodatek trochę się zdezaktualizował – za piłką biegają też kobiety, czego przeoczyć już dzisiaj nie wypada, Niemcy nie są już tak niezawodni w futbolu, a ich zawodnicy od lat nie są największymi gwiazdami piłki nożnej.