Robert Mazurek: Pomarańczowy raj konserwatysty

Różnica jest nawet w rozmiarach psów. Są mniejsze i ostentacyjnie niegroźne. Jak już się taki emerycki kanapowiec przez zapomnienie rozszczeka, to z tego tylko kupa śmiechu, a i on się zawstydzi. Żeby tylko nikt nie pomyślał, że stróżuje. Wszak w raju nikt nie kradnie.

Publikacja: 12.08.2022 17:00

Robert Mazurek: Pomarańczowy raj konserwatysty

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Treść dostępna jest tylko dla naszych subskrybentów.

Skorzystaj z oferty specjalnej dostępu do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.
Plus Minus
Wina Mazurka: Gdy jabłka nie dają kokosów
Materiał Promocyjny
Aplikacja pomoże w trudnej sytuacji
Plus Minus
Jan Maciejewski: Wspomożycielko na wpół pokonanych
Plus Minus
Kataryna: Prof. Środa, czyli na końcu zawsze patriarchat
Plus Minus
Prof. Jurij Szapował: Polsko-ukraińskie okno możliwości jest otwarte
Materiał Promocyjny
Narzędzia usprawniające komunikację w praktyce prawniczej
Plus Minus
Umarł król Javier Marias
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: Reparacje jako terapia