Reklama

Kościół. Po latach tłustych, nadchodzą chude

To nie państwo potrzebuje nowego ułożenia sobie stosunków z Kościołem, ale Kościół potrzebuje nowego rozumienia swojego miejsca w państwie i społeczeństwie.
Kościół. Po latach tłustych, nadchodzą chude

Foto: AdobeStock

Antyklerykalnej, antychrześcijańskiej „rewolucji” w Polsce nie będzie. Konserwatywni, a może lepiej powiedzieć populistyczni, politycy czy liderzy opinii snujący katastroficzne wizje rodem z chrześcijańskich antyutopii umacniają w ten sposób własne elektoraty względnie zbierają fundusze na dalsze działania. Politycy opozycji, w tym Donald Tusk, którzy składają obietnice „jednoznacznego, natychmiast po wygranych przez PO wyborach, przeprowadzenia procesu oddzielenia Kościoła od państwa ze wszystkimi tego skutkami – politycznymi i finansowymi”, także opowiadają bajki, które mają pomóc w przejęciu części antyklerykalnego elektoratu. Tym ważniejszego, bo poszerzającego się na skutek błyskawicznej sekularyzacji młodszego pokolenia. Retoryka, ostre sformułowania, skandaliczne okładki odwołujące się do Hitlera czy projekty prawne nie powinny nam przesłaniać faktu, że relacje między państwem a Kościołem, określane przez prawników mianem „przyjaznego rozdziału”, zapisane są w konstytucji, której ani obecnie rządzący, ani opozycja nie jest w stanie zmienić.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
Ksiądz pedofil kontra kardynał Wojtyła
Plus Minus
„Portobello”: Niewydolność systemu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama