Reklama

Tim Robbins: Problemem USA nie jest jeden człowiek

Oczyszczenie atmosfery w Hollywood jest ważne. Ale z drugiej strony trzeba unikać sytuacji, w której ludzie byliby niszczeni zbyt łatwo. Nie można zaakceptować skazywania kogoś na niebyt i infamię wyłącznie na podstawie niesprawdzonych oskarżeń – mówi Barbarze Hollender na festiwalu w Karlowych Warach Tim Robbins, znany hollywoodzki aktor.
Tim Robbins: Problemem USA nie jest jeden człowiek

Foto: AFP

Plus Minus: Prodemokratyczne środowisko hollywoodzkie przy każdej okazji ostro występuje przeciwko Donaldowi Trumpowi. To niemal otwarta wojna. Pan też, odbierając przed kilkoma dniami Kryształowy Glob, nazwał prezydenta Stanów Zjednoczonych „monstrum".

Tim Robbins: Bo jakim trzeba być potworem, żeby wprowadzać politykę „zero tolerancji" i dzieci nielegalnych imigrantów separować od rodziców, umieszczając je w specjalnych ośrodkach? Żerować na nacjonalistycznych i ksenofobicznych i nastrojach? Ale w gruncie rzeczy myślę, że problemem Ameryki nie jest jeden człowiek. Drogę do prezydentury utorowała Trumpowi propaganda uprawiana przez ostatnich 30, 40 lat. I duża w tym zasługa mediów.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama