-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Premier Rumunii Vasilica-Viorica Dancila
„Upadła na głowę?". „Zachłysnęła się tą pierwszą prezydencją?". Z większości komentarzy wyzierało nasze tradycyjnie aroganckie poczucie wyższości wobec Rumunów i ich kraju. A ja zawsze przy takiej okazji nie przestaję się dziwić, jaka jest siła stereotypu. Bo przecież to wspaniałe samopoczucie Polaków na swój temat w porównaniu z pogardzanymi Rumunami to czysty stereotyp.
Pamiętam, jak na początku lat 90. przerabialiśmy wielokrotnie ten temat w salonie genialnego dyplomaty i wypróbowanego przyjaciela Polski Ioana Grigorescu, który pełnił misję w Warszawie. Były to czasy, kiedy na rogach warszawskich i krakowskich ulic wysiadywali zabiedzeni żebrzący ludzie z Bałkanów, a my przechodziliśmy obok nich obojętnie albo rzucaliśmy im monetę trochę ze współczucia, a trochę z zażenowania. Nazywało się ich Rumunami, choć nie wszyscy pochodzili z południowych Karpat. Byli w większości pochodzenia romskiego i choć bukareszteńscy dyplomaci i konsulowie próbowali otoczyć ich opieką, tłumaczyli, że ci ludzie nie powinni być jedyną wizytówką podnoszącej się z komunizmu Rumunii.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów