Reklama

Żołnierze wyklęci warci pomników

Te pomniki nas nie połączą – tytuł wywiadu historyka Rafała Wnuka dla „Gazety Wyborczej" brzmi jak wyrok.

Naprawdę uczony mówi ostrożniej: „Bardzo bym uważał z budowaniem pomników. Niektórzy „wyklęci" – jak „Bury" na Podlasiu czy „Ogień" na Podhalu – będą dzielić". Ale tytuł sugeruje generalną rozprawę z powojenną antykomunistyczną partyzantką.

„Niektórych nie można stawiać za wzór współczesnego patriotyzmu, bo pod dzisiejszą Polską by się nie podpisali" – to inna myśl historyka. W leadzie z „niektórych" robi się „wielu". Wnukowi ta myśl służy do rozróżnienia bardziej cywilizowanych członków WiN i niektórych innych oddziałów. Jednak myśl to zdradliwa.

Zostawmy już rycerzy spod Grunwaldu, ale czy wzorcami patriotyzmu mogą być Józef Piłsudski i jego towarzysze broni? Najpierw terroryści, potem twórcy dyktatury? A niedemokratyczny i antysemicki Roman Dmowski z jego wielkim ruchem, który odegrał tak wielką rolę w wojennym oporze? A czy wzorem patriotyzmu mogą być PPS-owcy, z których wielu uległo pokusie dziś anachronicznego marksizmu (choć nie komunizmu). Idąc tym tropem, powinniśmy się wyzbyć prawie wszystkich naszych bohaterów. Zwłaszcza, źe dzielą jak diabli.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama