Reklama

Michał Szułdrzyński: Putin – obsesja Timothy’ego Snydera

Jeśli z jakiegoś powodu cenimy historyków, to nie dlatego, że odkrywają w archiwach lub głęboko pod ziemią jakieś niezwykłe nowe fakty, ale dlatego, że tworzą nowe narracje, które zmieniają nasze myślenie o przeszłości, a więc też i o teraźniejszości. Pozwalają one lepiej zrozumieć rzeczywistość, pokazując czasami drugie dno wydarzeń, które uważaliśmy za oczywiste.
Michał Szułdrzyński: Putin – obsesja Timothy’ego Snydera

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

I dlatego pierwszych sto kilkadziesiąt stron nowej książki Timothy'ego Snydera „Droga do niewolności" czyta się z zapartym tchem. Opis filozofii, na której zbudowano dzisiejszą Rosję, jest pasjonujący. Snyder ciekawie opowiada też o ewolucji polityki rosyjskiej i konsolidacji kleptokratycznej oligarchii wokół Władimira Putina. Trudno się dziwić – Snyder to wybitny historyk, znawca dziejów naszego regionu, człowiek lubiący Polskę, zresztą laureat nagrody „Rzeczpospolitej" im. Jerzego Giedroycia.

Gdy jednak czytałem, co Snyder pisze na temat Polski, zacząłem przecierać oczy ze zdumienia. Historyk, jak każdy, ma prawo do swoich poglądów, ale jeśli pisze książkę z ambicjami naukowymi, powołując się jako na autorytety na dzieła tak kuriozalne jak książki Tomasza Piątka o Antonim Macierewiczu, zamiast obrazu Polski otrzymujemy jej wykoślawione odbicie w krzywym zwierciadle.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama