Jeszcze żyją ludzie pamiętający, że pastor potrafił być centralną postacią wspólnoty luteran. Gromił grzech i grzeszników. Wyczulał wiernych na niepokojące tendencje, ale bywał też osobą instytucją, która każdemu niosła pomoc. Wierni uważnie obserwowali jego postępowanie i życie rodzinne. Gmina wyznaniowa oceniała zaś, czy pastor wciela w życie wzorce zaczerpnięte z Biblii.
Dziś Pfarrhaus, czyli protestancka plebania, zwłaszcza w filmach bywa przedstawiana jako siedlisko patriarchalnej satrapii. Ten stereotyp dobrze ilustruje film „Biała wstążka" Michaela Heneke, którego fragment można obejrzeć na wystawie w Niemieckim Muzeum Historycznym w Berlinie. Ekspozycja zwiastuje przygotowania do obchodów 500. rocznicy reformacji, która przypada za trzy lata. To reformacja dała początek zjawisku, które kształtowało cywilizację Niemiec.