4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Problem w tym, że do końca nie można mieć pewności, za kogo do tej pory zapłacono najwięcej. Nawet w czasach finansowej przejrzystości kwoty wydane na piłkarza różnią się, w zależności od tego, kto je podaje i jak się je liczy. Z jednej strony uczestnicy transferu czują potrzebę pochwalenia się rekordem. Z drugiej – wielkie pieniądze lubią ciszę. Im wyższy transfer, tym większe prowizje, podatki itp. Lepiej się nie chwalić, tym bardziej że prawa do pieniędzy czasem ma kilka podmiotów. Począwszy od klubu, który piłkarza wychował, po rozmaite firmy, agencje, a nawet banki.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najzabawniejsze, że konfliktów wewnątrz PiS nie inspiruje nikt z zewnątrz. Dobrze byłoby obwinić o to, jak o wsz...
Dla wielu migrantów minimalizm był ok. Nauczyli się biedy, ubóstwa, zerowych perspektyw i oczekiwań. Nauczyło ic...
Wielka wojna trwa cztery lata. Błędnie zdiagnozowana przez większość Zachodu mniejsza, znacznie dłużej.
Zawsze myślałem, że kiedy w Polsce powstaną sceny prywatne, to jedną z pierwszych chętnych do ich poprowadzenia...