Piłkarze z Alcoy pokonali Real 2:1 zwycięskiego gola zdobywając w 115. minucie - czytamy w Onecie.

To kolejna w ostatnich dniach wpadka Realu - kilka dni wcześniej "Królewscy" przegrali w półfinale Superpucharu Hiszpanii z Athletic Bilbao, które w finale pokonało Barcelonę i zdobyło trofeum.

Real wyszedł na prowadzenie tuż przed przerwą - Marcelo dośrodkował z rzutu rożnego, w polu karnym najlepiej zachował się Eder Militao i strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy.

W drugiej połowie Real zdawał się kontrolować przebieg meczu. Jednak w 80. minucie Jose Solbes po dośrodkowaniu z rzutu rożnego doprowadził do wyrównania wykorzystując fakt, że Vinicius odpuścił jego krycie.

W dogrywce Zinedine Zidane posłał do boju Marco Asensio, Edena Hazarda i Toniego Krossa. W 110. minucie gospodarze stracili Ramona Lopeza, który obejrzał drugą żółtą kartkę.

Mimo to to właśnie III-ligowiec zdobył zwycięskiego gola - Javier Anton minął dwóch piłkarzy Realu, podał do Allego Diakite, ten dośrodkował a Juanan Casanova strzelił gola, który - jak się okazało - wyrzucił Real za burtę rozgrywek.