Był 87. minuta meczu. Lubomir Satka zgrał piłkę dośrodkowaną z rzutu rożnego. Ta spadła na trzeci metr, gdzie Mikael Ishak wcisnął się między obrońców i z bliska wepchnął ją do bramki. Szwed strzelił gola, który może przesądzić losy walki o tytuł. To było jego 17. Trafienie w tym sezonie.

Lech objął prowadzenie po strzale głową Jakuba Kamińskiego, który przelobował Frantiska Placha. Poznaniacy kontrolowali wydarzenia na boisku, ale tuż po rozpoczęciu drugiej połowy zaskoczył ich Piast. Wystarczyło 30 sekund od wznowienia gry, żeby Aleksandros Katranis rozegrał błyskotliwą akcję z Damianem Kądziorem, którą celnym strzałem zakończył ten drugi.

To był mecz drużyn, które chciały wygrać. Piast musiał odpowiedzieć na zwycięstwo Lechii (3:2 ze Stalą Mielec), żeby pozostać w grze o udział w europejskich pucharach. Lechowi szansę na odzyskanie prowadzenia w tabeli stworzyła wpadka Rakowa.

Klub z Częstochowy, wspierany przez 5500 kibiców, zremisował z Cracovią, choć prowadził po golu Vladislavsa Gutkovskisa. Wyrównał Sergiu Hanca. Podopieczni Marka Papszuna w ostatnich minutach rozbili pod bramką rywali hokejowy zamek, a w doliczonym czasie gry w pole karne zapędził się nawet bramkarz Vladan Kovacević, ale gospodarze stracili dwa punkty.

Dwie kolejki przed końcem sezonu na pole position jest więc Lech, który zagra jeszcze na wyjeździe z Wartą Poznań i podejmie Zagłębie Lubin. Terminarz Rakowa wygląda na trudniejszy. Piłkarze z Częstochowy za tydzień jadą do Lubina, a w ostatniej kolejce zmierzą się z Lechią.

Coraz bliżej pierwszej ligi jest Wisła Kraków. Piłkarze Białej Gwiazdy za kadencji Jerzego Brzęczka zdobyli 10 punktów w 11 meczach i po drugim z rzędu remisie nie mają już marginesu błędu. Wisła traci trzy oczka do Śląska Wrocław i cztery do Zagłębia Lubin, które pierwszy raz strzeliło w Ekstraklasie sześć goli na wyjeździe, odnosząc swoje najwyższe ligowe zwycięstwo od 2007 roku.

Utrzymanie zapewniła sobie Legia Warszawa, a blisko pozostania w lidze jest Warta Poznań. Mecz ostatniej szansy czeka w poniedziałek Górnika Łęczna, który gra u siebie z Bruk Bet Termalicą Nieciecza. Porażka sprawi, że gospodarze stracą nawet matematyczne szanse na ratunek.

Autopromocja
SZKOLENIE

Pozyskiwanie sponsorów przez instytucje nauki, kultury i sportu

WEŹ UDZIAŁ
PKO BP Ekstraklasa
32. kolejka

Radomiak – Zagłębie 1:6 (K. Angielski 60-karny - F. Starzyński 20, 63, K. Chodyna 22, 36, M. Bartolewski 85, T. Pieńko 90),
Legia – Górnik Zabrze 5:3 (B. Slisz 1, P. Wszołek 6, P. Sokołowski 31, 42, Josue 56 - K. Kubica 16, 77, L. Podolski 37),
Wisła Płock – Warta 0:3 (M. Szczepański 37, M. Kupczak 83, F. Castaneda 85),
Śląsk – Pogoń 1:1 (E. Exposito 28 - M. Żurawski 51),
Wisła Kraków – Jagiellonia 0:0,
Lechia – Stal 3:2 (Ł. Zwoliński 11, 31, 90 - M. Żyro 49, O. Zawada 80),
Raków – Cracovia 1:1 (V. Gutkovskis 38 - S. Hanca 62),
Piast – Lech 1:2 (D. Kądzior 46 - J. Kamiński 16, M. Ishak 87).
Mecz Górnik Łęczna – Termalica w poniedziałek o 18:00. Transmisja w Canal+ Sport