Reklama

Zmarł na serce, bo nie doczekał się zwolnienia

Po raz pierwszy Trybunał w Strasburgu uznał, że Polska naruszyła prawo do życia, przez co złamała konwencję

Publikacja: 10.12.2008 07:05

Zmarł na serce, bo nie doczekał się zwolnienia

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Żona aresztowanego Zbigniewa Dzieciaka, który zmarł w więzieniu na serce, dostanie 20 tys. euro zadośćuczynienia. Kobieta domagała się 25 tys. euro.

Trybunał w Strasburgu orzekł wprost: niezapewnienie wystarczającej opieki lekarskiej więźniowi, który zmarł na serce, stanowi naruszenie art. 2 europejskiej konwencji praw człowieka.

– Po raz pierwszy Polska przegrała przed Trybunałem z powodu tego przepisu – mówi „Rz” Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która zainteresowała się losem chorego aresztanta.

Mężczyzna został aresztowany w 1997 r. pod zarzutem przemytu narkotyków i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Dzieciaka osadzono w stołecznym areszcie Warszawa-Mokotów.

Mężczyzna skarżył się na zły stan zdrowia (był już po dwóch zawałach). Areszt Dzieciaka był wielokrotnie przedłużany. W 2001 r. miał mieć przeprowadzany zabieg wszczepienia by-passów w Centrum Kardiologii w Aninie. Na pierwszy termin jednak aresztanta nie dowieziono, natomiast informacja o kolejnym dotarła po czasie. W październiku komisja lekarska stwierdziła, że nie powinien przebywać w więzieniu. Orzeczenie komisji musieli jednak zatwierdzić inni lekarze. Kiedy do tego doszło, Dzieciak zmarł.

Reklama
Reklama

Skargę do Strasburga złożyła żona. Wczoraj Trybunał ogłosił wyrok w tej sprawie. Stwierdził, że jakość i szybkość pomocy udzielonej Dzieciakowi w trakcie jego czteroletniego aresztowania naraziły jego życie na niebezpieczeństwo. Wytykał brak współpracy i koordynacji między władzami, brak transportu do szpitala na dwie przewidziane operacje, brak adekwatnej i właściwej informacji dla sądu o stanie zdrowia oraz niezapewnienie dostępu do lekarzy w ostatnich dniach życia.

[b]Nie spodobało się sędziom także to, że przy przedłużaniu aresztu tymczasowego nie był brany pod uwagę stan zdrowia więźnia.[/b]

Pięciu z siedmiu sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka uznało też, że doszło do naruszenia prawa do życia w proceduralnej warstwie przepisu. Oznacza to, że niewystarczająco zostały wyjaśnione okoliczności śmierci Dzieciaka. Jedno ze zdań odrębnych zgłosił Lech Garlicki.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama