To uchwała [b]Sądu Najwyższego (sygn. akt III CZP 63/09)[/b], ważna dla praktyki funkcjonowania spółek, zwłaszcza tych większych, bo w nich zarządy niejednokrotnie liczą wielu członków.
Uchwała dotyczy wprawdzie spółki z o.o., ale jest istotna także dla akcyjnych. Tym bardziej że przynajmniej na gruncie starego kodeksu (handlowego) obowiązywała przeciwna zasada.
Sprawa byłaby w zasadzie jasna, gdyby chodziło o pozew członka zarządu. Zgodnie z art. 210 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=F2DE209FB5267987983E9C2F94EF2AD4?id=133014]kodeksu spółek handlowych[/link] w sporze między spółką a członkiem zarządu spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą wspólników.
W tym wypadku jednak powód Sait B. wytoczył powództwo jako wspólnik (zaskarżył uchwałę w spółce Reform Company, która miała potwierdzić umowę dotyczącąsprzedaży nieruchomości), a nie jako członek jej zarządu, którą to funkcję także pełnił – co niejednokrotnie zaznaczał.
Skupmy się na kwestii formalno-proceduralnej, jaka wynikła w II instancji. Otóż odpowiedź na pozew w imieniu spółki złożył pełnomocnik, którego ustanowił wiceprezes zarządu. Zarząd tej spółki liczył pięć osób, a zgodnie z zasadami jej reprezentacji mogą ją reprezentować samodzielnie: prezes i właśnie wiceprezes lub łącznie dwaj członkowie zarządu. Z tej perspektywy pełnomocnictwa udzieliła więc osoba uprawniona (zarząd).
Sąd apelacyjny powziął jednak wątpliwość, czy w tej sytuacji zarząd, a dokładniej ta pozostała jego część, może ustanowić pełnomocnika. Czy nie zachodzi niemożność działania zarządu za spółkę i niezbędna byłaby uchwała wspólników o ustanowieniu pełnomocnika bądź wyznaczenie przez sąd kuratora – o co sąd apelacyjny zapytał Sąd Najwyższy.
Poglądy, orzecznictwo na ten temat nie są jednoznaczne, a zakaz występowania zarządu w sporze z jego członkiem ustanowiony jest po to, by nie dochodziło do konfliktu interesów i niejasnych sytuacji.
Pełnomocnik spółki mecenas Jacek Siński przekonywał Sąd Najwyższy, że jeśli po odjęciu skonfliktowanych członków zarząd jest w stanie wystawić reprezentację do występowania w sądzie, to powinien mieć do tego prawo.
Nawet gdyby miał występować jako członek zarządu, to przecież w omawianej sprawie powództwo wytoczył wspólnik będący tylko przy okazji członkiem zarządu.
Dlaczego? Zasadą prawa handlowego jest, że spółkę reprezentuje, występuje w jej imieniu zarząd, więc wszelkie wyjątki powinny być interpretowane ściśle. Poza tym, gdy członek zarządu zaskarża uchwałę, to nie występuje on we własnym imieniu, ale w imieniu spółki, wspólników (akcjonariuszy), nie są zatem wymagane rygory z art. 210 kodeksu spółek handlowych., które dotyczą „sporu między spółką a członkiem zarządu".
Sąd Najwyższy nie podzielił tej argumentacji i uchwalił, że zarząd spółki z o.o. nie może działać za spółkę w sprawie o uchylenie uchwały wytoczonej przez wspólnika będącego jednocześnie członkiem zarządu.
Z dwóch przeciwnych stanowisk Sąd Najwyższy wybrał to – jak wynika z krótkiego ustnego uzasadnienia – które przestrzega zasady: zarząd nie występuje w sporze z członkiem zarządu, choćby ten złożył pozew jako wspólnik.