Piotr Podgórski: Czego przedsiębiorcy i inwestorzy oczekują od samorządowców?

Będzie truizmem stwierdzenie, że przedsiębiorcy oczekują od samorządowców dialogu i poszanowania. Jest to kluczowy aspekt, który przejawia się w licznych rozmowach z biznesem, który nosi się z zamiarem dokonania inwestycji np. w danej gminie. Oczywiście jest też wiele innych oczekiwań, podnoszonych przez dane firmy, ale te najprostsze i najważniejsze zamykają się pod pojęciem dialogu i poszanowania. Nie chcę tutaj w żaden sposób generalizować, gdyż jakaś część włodarzy prowadzi wzorowy dialog z biznesem, ale niestety pozostaje wciąż wiele do zrobienia, a aktywność przedstawicieli samorządu lokalnego w kontakcie z przedsiębiorcami nie może mieć miejsca jedynie w okresie przedwyborczym.

Publikacja: 04.04.2024 10:41

Piotr Podgórski: Czego przedsiębiorcy i inwestorzy oczekują od samorządowców?

Foto: Adobe Stock

W dzisiejszych czasach należy skończyć z paternalistycznymi metodami zarządzania samorządami. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, który nie będzie otwarty na relację z przedsiębiorcą, skazany jest na porażkę. I nie mam tu na myśli tylko jego osoby, ale całego zarządzanego przez niego urzędu, który musi oferować najwyższą jakość w kontakcie z biznesem. To determinuje potrzebę zatrudnienia osób, których kwalifikacje i cechy osobiste nie zniechęcą przedsiębiorcy - inwestora do prowadzenia rozmów dotyczących zakładania, czy rozwijania biznesu. Oczywiście przedsiębiorca, który obrał sobie daną gminę, jako cel prowadzenia w niej biznesu zainteresowany jest również innymi aspektami. Kluczowe znaczenie ma tutaj jakość usług publicznych, która przekłada się na jakość życia i możliwość samorealizacji nie tylko danego przedsiębiorcy, ale również, a może przede wszystkim ekipy pracowników, którą tenże przedsiębiorca zatrudnia i ich rodzin. Ważne są zatem takie zagadnienia jak: dostępność do szkoły, przedszkola, żłobka, opieki zdrowotnej i jakość zapewnianych tam usług. Zaniedbywane jest cały czas szkolnictwo zawodowe. To podstawowa bolączka dzisiejszych czasów. Położyliśmy nacisk na szkolnictwo wyższe, a to zawodowe zostało całkowicie zepchnięte na margines. Powinniśmy nadać prestiż szkolnictwu zawodowemu. Dzisiaj wójt gminy powinien zabiegać o to, aby z daną szkołą nawiązali kontakt okoliczni przedsiębiorcy, którzy zapewnią uczniom płatne staże i pomogą wejść im na rynek.

Zacząć stosować model „samorząd dla przedsiębiorcy”

Dla niektórych inwestorów, zainteresowanych na przykład założeniem farm fotowoltaicznych, istotne jest pozyskanie informacji technicznych, urbanistycznych, np. takich jak naświetlenie danego terenu. Tutaj ważne jest to, aby wykwalifikowani urzędnicy z pozytywnym nastawieniem przekazywali wiadomości w tym zakresie, a gabinet wójta, czy burmistrza był w pełni otwarty na wizytę potencjalnego inwestora. Potrzeba zatem dokonać swoistej rewolucji i zacząć stosować model „samorząd dla przedsiębiorcy”, a nie przedsiębiorca dla samorządu. Jeżeli samorząd lokalny chce stawić czoła podstawowej bolączce dzisiejszych czasów, jaką jest odpływ mieszkańców do dużych miast, to musi zastosować powyższą zasadę.

Rządzący niestety zbyt często bagatelizują głos biznesu, który jest odpowiedzialny za – tak naprawdę – ich sukces. Dla wielu samorządowców liczy się niestety partykularny sukces. Sukces wyborczy. A przecież – będzie to truizmem – że osiągnięcia przedsiębiorców w prosty sposób przekładają się na naszą gospodarkę, również tą lokalną. I tu niestety ten partykularny interes władzy widać doskonale przed każdymi wyborami, kiedy to rządzący zaczynają nadzwyczajnie aktywnie rozmawiać z przedsiębiorcami, traktując ich niestety jako grupę wyborczą. Biznes jest bardzo czuły na wszelkie umizgi w jego stronę, które kierowane są tylko w krótkim przedwyborczym okienku czasowym Czy możemy to zmienić? Czy możemy osiągnąć stan, w którym chęć budowania dobrych relacji samorządu lokalnego z biznesem trwałby nieustannie? Z biznesem nie tylko tym ogólnopolskim, ale również tym, który realizowany jest w naszych małych ojczyznach: powiatach, gminach, miasteczka, niejednokrotnie wsiach?

Samorząd lokalny musi być otwarty na krytykę i na korzystanie z doświadczeń przedsiębiorców. Wójt, burmistrz, prezydent miasta nie może wychodzić z założenia wszechwiedzącego mędrca, który zna swoją gminę na wylot, bo działa w niej od 20 lat. To tylko jego, subiektywny punkt widzenia. Konieczne jest spojrzenie na tą samą gminę oczami przedsiębiorcy. To właśnie rozumiem przez zaniechanie paternalistycznego modelu zarządzania. Oczywiście inne oczekiwania od wójta, burmistrza ma mały i mikro przedsiębiorca, a inne średnia czy duża firma. Bo inne są ich problemy. W urzędach powinny być powołane stanowiska koordynatorów dla biznesu, takich mikro rzeczników przedsiębiorców, którzy odpowiedzialni będą za kontakt z przedsiębiorcami. Ważne jest stworzenie raportu o potencjale miejscowości, przygotowanie dedykowanych komórek, które zajmą się obsługą przedsiębiorcy – inwestora, dostępność wykwalifikowanych kadr, w tym profesjonalna pomoc prawna, organizowanie szkoleń z zakresu pozyskiwania funduszy unijnych, uczestnictwa w PPP, organizowanie spotkań z przedsiębiorcami. Należy również pamiętać o tym, że inwestor nie oczekuje jedynie budowy infrastruktury, ale również jej właściwego utrzymania i wykorzystania. Chce móc z niej korzystać zgodnie z własnymi oczekiwaniami. Samorządowcy muszą obrać szerszy punkt widzenia. Nie mogą zamykać się na biznes w obawie przed tym, że ktoś posądzi ich o korupcjogenne zamiary. Należy zatem realizować partnerstwo publiczno-prywatne, upowszechniać ideę klasteringu i wchodzenie z biznesem do klastrów, celem dokonywania wspólnych realizacji.

Czytaj więcej

Piotr Iwicki: Nic o nas bez nas. Po co iść na wybory samorządowe 7 kwietnia?

Zbudować lokalne organizacje przedsiębiorców w całej Polsce

Oczywiście biznes też musi umieć rozmawiać z samorządowcami. Przedsiębiorcy sami w sobie niestety nie reprezentują woli zrzeszania się. W szczególności tendencja ta dotyczy mikro, małych i średnich przedsiębiorców. Według statystyk od 3% do 5% przedsiębiorców wyraża wolę zrzeszania się. Oczekują oni, aby organizacja pracodawców mogła być ich ombudsmanem w relacji z władzą. Niektórzy, a mam tu na myśli tych, którzy mają problemy np. w wyniku niekorzystnych interpretacji podatkowych itp. chciałoby, aby dana organizacja mogła ich nawet reprezentować przed organami wymiaru sprawiedliwości. To w obliczu dzisiejszego porządku prawnego jest niestety niemożliwe. Pozostają formułowane przez organizacje pracodawców apele, wnioski do Rzecznika MŚP.

I mając na uwadze powyższe kwestie, należy poważnie rozważyć powołanie w samorządach tzw. lokalnych organizacji przedsiębiorców tak, aby zacząć rozmawiać nie na poziomie rządu, a samorządu. Samorządu lokalnego, który podobnie jak powszechny samorząd gospodarczy w Niemczech jest przykładem decentralizacji władzy. To przecież przedsiębiorcy, w ramach wspomnianego samorządu gospodarczego, decydują o zagadnieniach, które są im bliskie. Warto zacząć prowadzić dialog z samorządem lokalnym. W samym wianuszku warszawskim funkcjonuje wiele wspaniałych biznesów. Jest to charakterystyczne nie tylko dla Mazowsza. Trzeba zatem zacząć współpracować z samorządami lokalnymi z całej Polski oraz z funkcjonującymi w tych samorządach przedsiębiorcami.

Należy zorganizować, na wzór powszechnego samorządu gospodarczego, lokalne struktury, które będą miały wpływ np. na takie zagadnienia jak szkolnictwo zawodowe, PPP, prezentowanie realnych dla biznesu zagrożeń, jakie mogą powodować dane decyzje wydawane przez przedstawicieli samorządu. Do tego dochodzi dialog również np. w zakresie pozyskiwania nowych funduszy unijnych. Funduszy, które w wyniku poprzednich zaniechań, zostały obecnie puszczone skumulowanym strumieniem, który trzeba dość szybko wykorzystać. Trzeba mieć wiedzę jak to zrobić. Należy zbudować lokalne organizacje przedsiębiorców w całej Polsce i rozmawiać ze wszystkimi przedstawicielami samorządu lokalnego. Może to przemówi w końcu do władzy centralnej, która zacznie nas – przedsiębiorców doceniać i szanować oraz realizować ideę dialogu społecznego. Ale bez entuzjazmu i zaangażowania biznesu to się uda.

Piotr Podgórski, radca prawny, członek zarządu Ogólnopolskiej Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców – Przedsiębiorcy.pl

W dzisiejszych czasach należy skończyć z paternalistycznymi metodami zarządzania samorządami. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, który nie będzie otwarty na relację z przedsiębiorcą, skazany jest na porażkę. I nie mam tu na myśli tylko jego osoby, ale całego zarządzanego przez niego urzędu, który musi oferować najwyższą jakość w kontakcie z biznesem. To determinuje potrzebę zatrudnienia osób, których kwalifikacje i cechy osobiste nie zniechęcą przedsiębiorcy - inwestora do prowadzenia rozmów dotyczących zakładania, czy rozwijania biznesu. Oczywiście przedsiębiorca, który obrał sobie daną gminę, jako cel prowadzenia w niej biznesu zainteresowany jest również innymi aspektami. Kluczowe znaczenie ma tutaj jakość usług publicznych, która przekłada się na jakość życia i możliwość samorealizacji nie tylko danego przedsiębiorcy, ale również, a może przede wszystkim ekipy pracowników, którą tenże przedsiębiorca zatrudnia i ich rodzin. Ważne są zatem takie zagadnienia jak: dostępność do szkoły, przedszkola, żłobka, opieki zdrowotnej i jakość zapewnianych tam usług. Zaniedbywane jest cały czas szkolnictwo zawodowe. To podstawowa bolączka dzisiejszych czasów. Położyliśmy nacisk na szkolnictwo wyższe, a to zawodowe zostało całkowicie zepchnięte na margines. Powinniśmy nadać prestiż szkolnictwu zawodowemu. Dzisiaj wójt gminy powinien zabiegać o to, aby z daną szkołą nawiązali kontakt okoliczni przedsiębiorcy, którzy zapewnią uczniom płatne staże i pomogą wejść im na rynek.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Reksio z sekcji tajnej. W sprawie Pegasusa sędziowie nie są ofiarami służb
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Ideowość obrońców konstytucji
Opinie Prawne
Jacek Czaja: Lustracja zwycięzcy konkursu na dyrektora KSSiP? Nieuzasadnione obawy
Opinie Prawne
Jakubowski, Gadecki: Archeolodzy kontra poszukiwacze skarbów. Kolejne starcie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Opinie Prawne
Marek Isański: TK bytem fasadowym. Władzę w sprawach podatkowych przejął NSA