Piotr Podgórski

Piotr Podgórski

Radca prawny

Polskie sądownictwo należy lepiej zabezpieczyć przed działaniami obcych służb

Teza 1: Sprawa Tomasza Szmydta dowodzi, że polskie sądownictwo należy lepiej zabezpieczyć przed działaniami obcych służb.

Sprawa Tomasza Szmydta dowodzi, że polskie sądownictwo należy lepiej zabezpieczyć przed działaniami obcych służb.

Z całą pewnością sprawa sędziego Tomasza Szmydta dowodzi daleko idącym brakom w regulacjach prawnych, które eliminują weryfikację sędziów w zakresie dawania przez nich rękojmi zachowania tajemnicy służbowej, zwalniając ich z tzw. postępowania sprawdzającego. W mojej ocenie nie są tutaj wystarczające przepisy art. 85 par. 1-4 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnym, które statuują jedynie obowiązek zachowania przez sędziego tajemnicy służbowej oraz obowiązek sędziego zapoznania się z przepisami o ochronie informacji niejawnych i złożenia oświadczenie o znajomości tych przepisów. Oczywiście należy stworzyć takie przepisy prawne, które będą stanowiły równowagę pomiędzy dobrem, jakim jest bezpieczeństwo narodowe, a konstytucyjną zasadą niezawisłości sędziowskiej.

Teza 2: Trzeba poprawić dotychczasowe procedury dotyczące dopuszczania sędziów do informacji niejawnych, a także weryfikacji kandydatów na stanowisko sędziego.

Trzeba poprawić dotychczasowe procedury dotyczące dopuszczania sędziów do informacji niejawnych, a także weryfikacji kandydatów na stanowisko sędziego.

Należy zmienić przepisy, umożliwiające sędziom, praktycznie bez żadnej weryfikacji, dostęp do materiałów niejawnych, który obecnie przyznaje im art. 34 ust. 10 pkt 15 ustawy o ochronie informacji niejawnych. Zgodnie z tym przepisem sędziowie nie muszą przechodzić tzw. postępowania sprawdzającego, zakończonego wydaniem poświadczenia bezpieczeństwa. Postępowanie sprawdzające ma na celu ustalenie, czy osoba weryfikowana daje rękojmię zachowania tajemnicy. Oczywiście poddanie sędziów procedurze postępowania sprawdzającego należy bezwzględnie pogodzić z niezawisłością sędziowską, przyznaną na poziomie Konstytucji RP. Sędziego nie może zatem weryfikować funkcjonariusz danych służb. Można to rozwiązać w taki sposób, aby sędziów weryfikowali inni sędziowie. Rozważenia wymaga powołanie innego organu nadzoru nad służbami, który prowadziłby postępowania sprawdzające w stosunku do sędziów. Ciekawym pomysłem jest również wyposażenie Krajowej Rady Sądownictwa w uprawnienia do wydawania poświadczeń bezpieczeństwa dla sędziów, w oparciu o analogiczne procedury, jakie przewidziane zostały w ustawie o ochronie informacji niejawnych. Tutaj czynności wykonywane byłyby nie przez służby, a pod nadzorem i na zlecenie KRS. W zakresie zapewnienia zachowania tajemnicy służbowej nie są wystarczające również przepisy art. 85 par. 1-4 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnym, które statuują jedynie obowiązek zachowania przez sędziego tajemnicy służbowej oraz obowiązek sędziego zapoznania się z przepisami o ochronie informacji niejawnych i złożenia oświadczenie o znajomości tych przepisów.

Teza 3: Trzeba rozszerzyć procedury sprawdzające kontrwywiadowcze na wszystkich sędziów na takich zasadach jak do wszystkich osób, które mają dostęp do informacji niejawnych.

Trzeba rozszerzyć procedury sprawdzające kontrwywiadowcze na wszystkich sędziów na takich zasadach jak do wszystkich osób, które mają dostęp do informacji niejawnych.

Sprawa Tomasza Szmydta ukazuje konieczność poddania sędziów wymogom postępowania sprawdzającego, zakończonego wydaniem poświadczenia bezpieczeństwa. Postępowanie sprawdzające ma na celu ustalenie, czy osoba weryfikowana daje rękojmię zachowania tajemnicy. Oczywiście poddanie sędziów procedurze postępowania sprawdzającego należy bezwzględnie pogodzić z niezawisłością sędziowską, przyznaną na poziomie Konstytucji RP. Sędziego nie może zatem weryfikować funkcjonariusz danych służb. Można to rozwiązać w taki sposób, aby sędziów weryfikowali inni sędziowie. Rozważenia wymaga powołanie innego organu nadzoru nad służbami, który prowadziłby postępowania sprawdzające w stosunku do sędziów. Ciekawym pomysłem jest również wyposażenie Krajowej Rady Sądownictwa w uprawnienia do wydawania poświadczeń bezpieczeństwa dla sędziów, w oparciu o analogiczne procedury, jakie przewidziane zostały w ustawie o ochronie informacji niejawnych. Tutaj czynności wykonywane byłyby nie przez służby, a pod nadzorem i na zlecenie KRS.
W zakresie zapewnienia zachowania tajemnicy służbowej nie są wystarczające przepisy art. 85 par. 1-4 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnym, które statuują jedynie obowiązek zachowania przez sędziego tajemnicy służbowej oraz obowiązek sędziego zapoznania się z przepisami o ochronie informacji niejawnych i złożenia oświadczenie o znajomości tych przepisów.

Trybunał Konstytucyjny na drodze do naprawy. Pakiet Bodnara oceniają prawnicy

Teza 1: Proponowane zmiany przez Ministerstwo Sprawiedliwości dadzą gwarancje niezależności i bezstronności Trybunałowi Konstytucyjnemu teraz i w przyszłości.

Proponowane zmiany przez Ministerstwo Sprawiedliwości dadzą gwarancje niezależności i bezstronności Trybunałowi Konstytucyjnemu teraz i w przyszłości.

Na pochwałę zasługują również zmiany mające ograniczyć możliwości jednoosobowego kierowania "działalnością" Trybunału Konstytucyjnego przez prezesa. W tym celu mają zostać zwiększone uprawnienia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, które miałoby - jako ciało kolegialne - wybierać lub zmieniać składy orzekające, według kolejności alfabetycznej, z uwzględnieniem terminu wpływu spraw. Jest to zasadne ograniczenie dzisiejszych zbyt daleko idących uprawnień Prezesa TK do jednoosobowego kierowania "działalnością" Trybunału.

Teza 2: Tzw. sędziowie dublerzy nie będą mogli orzekać i powinni ustąpić miejsca poprawnie wybranym sędziom TK.

Tzw. sędziowie dublerzy nie będą mogli orzekać i powinni ustąpić miejsca poprawnie wybranym sędziom TK.

Należy jak najszybciej odsunąć od orzekania osoby nieuprawnione, jakimi są tzw. sędziowie dublerzy. Stanowi to naruszenie systemu prawnego i podważa zasadę zaufania do państwa. Europejski Trybunał Praw Człowieka wyraźnie wskazał, że Trybunał Konstytucyjny orzekający z udziałem osoby wybranej na zajęte już miejsce w TK nie jest sądem powołanym zgodnie z ustawą, a nadto nie jest sądem w rozumieniu prawa europejskiego. Podzielam pogląd ETPCz, według którego osoba niewłaściwie umocowana na stanowisku sędziowskim nie może pełnić funkcji orzeczniczych. Taki status quo sprawia, że pogłębiamy erozję w działalności sądu konstytucyjnego i naruszamy europejskie standardy prawa, do stosowania których jesteśmy zobowiązani.

Teza 3: Wybór przez Sejm sędziów TK większością kwalifikowaną 3/5 głosów zapewni niezależność Trybunału.

Wybór przez Sejm sędziów TK większością kwalifikowaną 3/5 głosów zapewni niezależność Trybunału.

Powołanie Prokuratora Krajowego nie dla wszystkich jest oczywiste

Teza : Powołanie przez premiera Dariusza Korneluka na stanowisko Prokuratora Krajowego, jest zgodne z prawem.

Powołanie przez premiera Dariusza Korneluka na stanowisko Prokuratora Krajowego, jest zgodne z prawem.

Przyjętym w konstrukcji art. 14 ust. 1 Prawa o prokuraturze elementem procedury powołania Prokuratora Krajowego jest zasięgnięcie opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, która to opinia nie ma charakteru wiążącego. Sprawa jest oczywista w przypadku, gdy taka opinia jest negatywna lub pozytywna. Wówczas bowiem nie ma wątpliwości co do tego, że została ona wydana, a zatem przesłanka z art. 14 ust. 1 Prawa o prokuraturze została spełniona. Problem pojawia się w sytuacji, gdy Prezydent nie wydał opinii tak, jak ma to miejsce w przypadku prokuratora Dariusza Korneluka. Stoję na stanowisku, że takie zaniechanie ze strony głowy państwa, nie może blokować powołania Prokuratora Krajowego. Skoro wydanie opinii, czy to pozytywnej, czy negatywnej nie jest wiążące, to taki sam skutek wywołuje sytuacja, w której opinia nie została wydana. Ponadto brak opinii Prezydenta RP co do osoby Prokuratora Krajowego można również traktować jako swoistego rodzaju opinię, wyrażoną w sposób domniemany - jako brak stanowiska w sprawie. Z całą pewnością należy uznać, że Prezydent RP, poprzez zaniechanie wydania opinii nie może blokować procedury powołania Prokuratora Krajowego, gdyż taka sytuacja nadawałaby głowie państwa ekstraordynaryjne „uprawnienie”, co godzi w konstrukcję przepisu art. 14 ust. 1 Prawa o prokuraturze.

To pierwszy krok do przywrócenia niezależności prokuraturze. Eksperci oceniają pomysł Bodnara

Teza 1: Rozdzielenie PG i MS jest potrzebne

Rozdzielenie PG i MS jest potrzebne

Rozdzielenie funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego jest właściwym kierunkiem w stronę utworzenia prokuratury niezależnej od władzy wykonawczej. Należy wyeliminować sytuację, w której Prokurator Generalny i polityk w jednej osobie (członek Rady Ministrów), kieruje prokuraturą wydając zarządzenia, wytyczne i polecenia, w tym polecenia o treści czynności procesowych. Prokuratura w żadnym razie nie może być narzędziem w rękach rządu i nie może służyć jego celom. I nawet, gdy przy unifikacji urzędu Prokuratora Generalnego i funkcji Ministra Sprawiedliwości do takich zjawisk nie dochodzi, to trzeba zrobić wszystko, aby wyeliminować wszelką (ewentualną) sposobność do tego rodzaju działań. Należy zatem wprowadzić całkowity rozdział pomiędzy funkcją Ministra Sprawiedliwości a Prokuratora Generalnego tak, aby nie były one sprawowane w ramach władzy wykonawczej. Niezależność od władzy wykonawczej oznacza zapewnienie gwarancji konstruktywnej kontroli wszelkich naruszeń prawa dokonanych przez rządzących. Miejsce prokuratury w monteskjuszowskim trójpodziale powinno być w obszarze władzy sądowniczej.

Teza 2: Nowa przepisy zagwarantują niezależność Prokuratora Generalnego od politycznych wpływów

Nowa przepisy zagwarantują niezależność Prokuratora Generalnego od politycznych wpływów

Popieram zaproponowany w założeniach nowelizacji ustawy, rozszerzony katalog podmiotów uprawnionych do zgłaszania kandydatów na Prokuratora Generalnego, wprowadzając do tego katalogu środowisko zawodowe prokuratorów oraz środowisko obywatelskie. Do podmiotów uprawnionych do zgłoszenia kandydatów zaliczono bowiem grupę 60 prokuratorów w stanie czynnym oraz organizacje pozarządowe, których głównym przedmiotem działania jest ochrona praw człowieka lub obrona praworządności. Nie mamy tutaj jeszcze konkretnego projektu ustawy, ale wydaje się, że ten kierunek jest słuszny i ogranicza wpływ administracji rządowej na proces wyboru Prokuratora Generalnego. Wzmocnienie niezależnej od zewnętrznych czynników politycznych pozycji Prokuratora Generalnego zapewnia przyjęte w założeniach do projektu ustawy wyłączenie możliwości powtórzenia kadencji przez Prokuratora Generalnego. Niezależność instytucjonalną od władzy wykonawczej ma również zapewnić mechanizm powoływania Prokuratora Generalnego przez instytucje niepowiązane ustrojowo z egzekutywą oraz powoływanie Prokuratora Generalnego przez Sejm za zgodą Senatu. Na aprobatę zasługują również przewidziane w założeniach nowelizacji ustawy wymogi kwalifikacyjne do powołania na stanowisko Prokuratora Generalnego: co najmniej 20-letni nieprzerwany staż na stanowisku prokuratora w stanie czynnym oraz konieczność wykazania przez kandydata niewykonywania innego zawodu w ciągu 10 lat bezpośrednio przed zgłoszeniem kandydatury na stanowisko Prokuratora Generalnego.

Teza 3: Prokuratur Generalny powinien mieć autonomię finansową.

Prokuratur  Generalny powinien mieć autonomię finansową.

Wydaje się, że postulat autonomii finansowej Prokuratury Generalnej jest słuszny. Niezależny budżet ma wiele innych organów państwa. Warto zwrócić uwagę, że autonomia finansowa również w pewnym stopniu zapewniłaby prokuraturze niezależność.

Panel prawników: Czy uchwały sejmowe mogą być podstawą do wprowadzania zmian w prawie?

Teza 1: Wprowadzanie zmian w mediach publicznych w oparciu o uchwałę sejmową jest dopuszczalne

Wprowadzanie zmian w mediach publicznych w oparciu o uchwałę sejmową jest dopuszczalne

Na tak postawione pytanie należy udzielić negatywnej odpowiedzi. W uchwale w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej Sejm jedynie wezwał wszystkie organy Rzeczpospolitej Polskiej do natychmiastowego podjęcia działań w celu przywrócenia ładu konstytucyjnego w zakresie dostępu obywateli do rzetelnej informacji i funkcjonowania mediów publicznych. Wezwał również Skarb Państwa, a zatem ministra kultury, do podjęcia działań naprawczych. Uchwała sejmowa nie wywołuje jednak jakichkolwiek skutków w sferze prawa. Jest ona jedynie wyrazem woli Sejmu, swoistego rodzaju zapowiedzią, apelem wzywającym do przeprowadzenia zmian w mediach publicznych, które to zmiany zostały de facto dokonane w grudniu 2023 r. Uchwała sejmowa nie stanowi natomiast podstawy prawnej, umożliwiającej dokonanie zmian w mediach publicznych. Nie można zatem stwierdzić, że zmiany w mediach publicznych nastąpiły w oparciu o uchwałę sejmową. To skrót myślowy, który z punktu widzenia prawnego może wprowadzić w błąd. Tutaj debata powinna skupić się na tym, czy wybrana przez obóz rządzący procedura prawna w zakresie dokonania tychże zmian była poprawna?
Analizując sprawę od strony korporacyjnej, sposób przeprowadzenia zmian, jaki dokonany został w spółce Skarbu Państwa, wydaje się zgodny z przepisami prawa handlowego. Telewizja publiczna jest jednoosobową spółką akcyjną Skarbu Państwa, a zatem minister kultury, jako organ wykonujący uprawnienia właścicielskie Skarbu Państwa, zdaje się powinien mieć prawo do odwoływania członków zarządu oraz członków rady nadzorczej telewizji publicznej oraz do powołania nowych członków rady nadzorczej, a ci ostatni do wyboru członków zarządu. Jest to natomiast punkt widzenia stricte korporacyjny i powstaje pytanie, czy powinien on być stosowany w przypadku, w którym powoływanie i odwoływanie członków zarządów i rad nadzorczych mediów publicznych powierzone było – uregulowaną w Konstytucji RP – Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, a później powołanej – kontrowersyjną zresztą ustawą – Radzie Mediów Narodowych? Warto przypomnieć, że KRRiT jest organem konstytucyjnym, który ma stać na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. Powierzenie KRRiT w/w kompetencji miało na celu zbudowanie transparentnych zasad powoływania i odwoływania członków zarządów i rad nadzorczych. Ustawa z dnia 30 grudnia 2015 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji przyznała członkowi rządu – Ministrowi Skarbu Państwa – wyłączną kompetencję do powoływania zarządów i rad nadzorczych spółek publicznej radiofonii i telewizji i pomijała tym samym w tej procedurze Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. I tego m.in. dotyczył słynny już dzisiaj wyrok TK z dnia 13 grudnia 2016 r. (K 13/16). Trybunał Konstytucyjny wskazał w tym wyroku na sprzeczne z konstytucją pozbawienie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przyznanej jej konstytucyjnie funkcji i realizowanie jej przez Ministra Skarbu Państwa. Trybunał uznał za niedopuszczalne powierzenie kompetencji KRRiT organowi (Ministrowi Skarbu Państwa), który „powiązany” jest choćby w niewielkim wymiarze z rządem. W międzyczasie ówczesny obóz rządzący przegłosował – poddawaną skądinąd słusznie krytyce – ustawę o Radzie Mediów Narodowych, która przyznała Radzie Mediów Narodowych kompetencje nominacyjne i tym samym odebrała je ministrowi. Ustawa o Radzie Mediów Narodowych nie została zaskarżona odrębnym wnioskiem i tym samym Trybunał Konstytucyjny nie orzekł w swoim wyroku o niekonstytucyjności przepisów tejże ustawy. W konsekwencji powyższego, TK w wyroku w sprawie K 13/16, częściowo umorzył postępowanie. Wyrok TK nie został do dzisiaj wykonany. A szanse na zmianę tego status quo są minimalne. Kontrowersje dodatkowo wzbudza sam status Trybunału Konstytucyjnego.
Należy zatem bardzo poważnie zastanowić się nad pytaniem, czy można stosować reguły prawa spółek handlowych do publicznej radiofonii i telewizji, działających w formie spółek Skarbu Państwa, w którym to przypadku powoływanie i odwoływanie władz powinno być domeną niezależnego organu publicznego (KRRiT). Takie wnioski zdają się płynąć z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 grudnia 2016 r. w sprawie K 13/16.
W tym miejscu pragnę jedynie podkreślić, że dotychczasowy sposób przekazywania informacji przez media publiczne był skrajnie subiektywny i przedstawiał obraz w sposób przychylny wyłącznie poprzedniej władzy. Spotykało się to z krytyką również ze strony przedsiębiorców, którzy oczekiwali obiektywnego obrazu polskiej sytuacji gospodarczej. Zamiast tego otrzymywali oni przekaz pełen pochwał pod adresem obozu rządzącego. W obliczu stanowienia nieprzyjaznego prawa dla biznesu, informacje te bardzo szybko były weryfikowane i zatracały przymiot autentyczności, wzbudzając ogromny sprzeciw wśród przedsiębiorców. Przychylność mediów dla rządzących kategorycznie nie może mieć miejsca w demokratycznym państwie. Podsumowując, należy podkreślić, że zmiany w mediach publicznych powinny być dokonywane w sposób nie budzący jakichkolwiek kontrowersji. Te ostanie powstają jednak w sytuacji, gdy proces odwołania członków zarządu i członków rad nadzorczych przeprowadzany jest przez osobę związaną z rządem.

Teza 2: Wprowadzanie zmian w wymiarze sprawiedliwości w oparciu o uchwałę sejmową będzie dopuszczalne

Wprowadzanie zmian w wymiarze sprawiedliwości w oparciu o uchwałę sejmową będzie dopuszczalne

Nie jest możliwe, w świetle obowiązującego prawa, wprowadzanie zmian w wymiarze sprawiedliwości w oparciu o uchwały sejmowe. Odnosząc się do precyzyjnie zadanego pytania, nie może dojść również i do takiej sytuacji, w której stałoby się to dopuszczalne w przyszłości. Jest kwestią oczywistą, że należy jak najszybciej doprowadzić do przywrócenia poprawnie funkcjonującej Krajowej Rady Sądownictwa, o której mowa w Konstytucji RP. To bardzo istotne zagadnienie również z punktu widzenia przedsiębiorców. Pamiętajmy, że wielu z nich zgłaszało nawet skargi na to, że ich zagraniczni kontrahenci nie chcą w umowach zawierać postanowień, w których poddają rozstrzygnięcie sporu sądowego sądowi polskiemu. Partnerzy biznesowi mieli bowiem daleko idące obawy, co do niezależności naszych sędziów, a to wskutek rozlegających się szerokim echem na arenie międzynarodowej komunikatów medialnych, relacjonujących reformę sądownictwa przeprowadzoną przez obóz Prawa i Sprawiedliwości. Kolejna kwestia to pełne uruchomienie środków z KPO. Tutaj również przedsiębiorcy mają ogromny interes w przywróceniu poprawnie funkcjonującej Krajowej Rady Sądownictwa.
Zmiany w zakresie KRS należy dokonać w drodze stosownej ustawy. Zwracam uwagę, że nawet lektura przyjętej przez Sejm uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego w kontekście pozycji ustrojowej oraz funkcji Krajowej Rady Sądownictwa w demokratycznym państwie prawnym jest swoistego rodzaju manifestem wskazującym na potrzebę przywrócenia praworządności. Uchwała zawiera apel o konieczności przeprowadzenia zmian w zakresie sądownictwa, a te zmiany w naszym porządku prawnym następują w drodze ustawy. Uchwała zawiera także wezwanie skierowane do członków KRS wybranych do jej składu wbrew Konstytucji do niezwłocznego zaprzestania działalności, co nie jest jednak wiążące. I na tym rola i znaczenie tej uchwały się kończy. Nie wywołuje ona jakichkolwiek skutków prawnych. Polski porządek prawny nie dopuszcza możliwości podjęcia przez Sejm uchwały stwierdzającej wygaśnięcie - przed upływem kadencji Krajowej Rady Sądownictwa - mandatów sędziów wybranych do KRS.
"