Jak to możliwe?! Przecież w tym czasie założył prężnie działającą firmę, kupił dom, samochód. Czyżby nie miał żadnych wątpliwości jak postępować? Jakimi regułami się kierować? Czy nikt mu nie mówił, że robi źle, bo z przepisów wynika co innego, on zaś nie umie czytać ze zrozumieniem? Czy, prowadząc firmę, nie musiał występować o jakieś wykładnie czy interpretacje prawa? Czy nikt nie żądał od niego dodatkowych oświadczeń, zaświadczeń, zezwoleń, pieczątek? Czy... Nie! Stanowczo nie! Nie musiał, nikt od niego niczego bez potrzeby nie żądał.