Przypomnijmy, w telewizyjnej wypowiedzi ks. Boniecki stwierdził, że protesty przeciw obecności Nergala w TVP mogą sprawiać wrażenie akcji politycznej przeciw prezesowi TVP Juliuszowi Braunowi, a atakowanie lidera Behemotha tylko przysporzy mu popularności. Na takie tezy bp Mering odpowiedział listem otwartym, w którym wyraził zdziwienie, że były generał zakonu marianów nie widzi związku między Nergalem satanistą i Nergalem jurorem telewizyjnego show.
Padły mocne słowa: "Proszę zatem zafundować sobie badania okulistyczne i nie szerzyć zamętu w umysłach wiernych, opowiadając schizofreniczne tezy. Ani jedna jota nie może być zmieniona w Ewangelii, a nasze wypowiedzi powinny być: "Tak, tak – nie, nie!". Przy okazji bp Mering skrytykował "Tygodnik Powszechny" za to, że na łamach tego pisma drukowani są autorzy znani z atakowania Kościoła. W odpowiedzi ks. Boniecki wydał oświadczenie, w którym odpiera zarzuty.