Reklama

Łańcuszek świętej Nokii

Niemiecki piątek Piotra Semki
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński

Trzy lata temu Niemcami wstrząsnęła jedna wielka fala oburzenia. Wówczas to fiński koncern Nokia ogłosił, że likwiduje fabrykę telefonów komórkowych w Bochum w zagłębiu Ruhry. Niemieccy liderzy związkowi i politycy od lewicy po prawicę oburzali się na perfidię koncernu z Finlandii.

Nokia wpierw wykorzystała rozmaite ulgi i zachęty do inwestowania w Niemczech, a gdy tylko znalazł jeszcze atrakcyjniejsze miejsce do produkcji w rumuńskim mieście Cluj, bez ceregieli postanowiła wysłać na zielonka trawkę 3 tys. swoich robotników w Bochum. Protesty i gniewne deklaracje przedstawicieli ówczesnego rządu CDU-SPD nie zrobiły na Noki specjalnego wrażenia. 30 czerwca 2008 roku fabrykę zamknięto. Jedyne co udało na Finach wymusić, to nieco lepsze warunki odprawy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama