W czasach, gdy unilateralizm izoluje rynki, a protekcjonizm hamuje globalny wzrost, dwa regiony podzielające wartości demokratyczne i zaangażowanie w multilateralizm obierają inną drogę. Wbrew logice wojen handlowych, które rozbijają gospodarki, zubożają narody i zwiększają nierówności, Mercosur i Unia Europejska podpiszą w sobotę, 17 stycznia jedno z najbardziej kompleksowych porozumień XXI w.
Co Ameryce Południowej i Europie da umowa Mercosuru i Unii Europejskiej?
Po ponad 25 latach negocjacji, w oparciu o przekonanie, że jedynie integracja i otwartość handlowa mogą sprzyjać wspólnemu dobrobytowi, umowa tworzy największą na świecie strefę wolnego handlu. Żadna gospodarka nie istnieje w izolacji. Handel międzynarodowy nie jest grą o sumie zerowej. Wszystkie gospodarki dążą do wzrostu, a to nowe partnerstwo stworzy wzajemne możliwości zatrudnienia, generowania dochodów, zrównoważonego rozwoju i postępu gospodarczego.
Czytaj więcej
Europejskie zabiegi o strefę wolnego handlu z Mercosurem to element globalnego konfliktu Zachodu...
W sumie 31 krajów objętych umową Mercosur–UE liczy ok. 720 mln obywateli. Nasz łączny PKB przekracza 22 bln dol. Umowa rozszerzy wzajemny dostęp do rynków strategicznych dzięki jasnym, przewidywalnym i zrównoważonym zasadom. Dzięki usunięciu barier handlowych i ustanowieniu wspólnych standardów regulacyjnych, inwestycje, eksport i łańcuchy wartości po obu stronach Atlantyku ulegną rozszerzeniu.
Gospodarki Ameryki Południowej i Europy łączy silna komplementarność handlowa. Zatwierdzona wersja umowy chroni interesy sektorów wrażliwych, zapewnia ochronę środowiska, promuje wspólne wartości, takie jak demokracja i prawa człowieka, wzmacnia prawa pracownicze i dba o rolę państwa jako strategicznego motoru rozwoju gospodarczego i społecznego.