Reklama

Bogusław Chrabota: Popieram umowę Unii Europejskiej z Mercosurem

Europejskie zabiegi o strefę wolnego handlu z Mercosurem to element globalnego konfliktu Zachodu z Azją i Rosją. Jak to ważne, udowodnił przed kilkoma dniami nie kto inny, tylko Donald Trump. Możliwe, że podpisanie umowy z południowoamerykańskim blokiem to ostatni moment, by Europa zyskała na tamtym rynku potrzebne jej przywileje.

Publikacja: 08.01.2026 14:31

Francuscy rolnicy blokują Paryż w proteście przeciw umowie UE z Mercosurem

Francuscy rolnicy blokują Paryż w proteście przeciw umowie UE z Mercosurem

Foto: AFP

Francuscy rolnicy w czwartek blokują Paryż w proteście przeciw umowie z Mercosurem. Wbrew policyjnym zakazom dotarli do centrum. Tysiące zdjęć w światowych serwisach pokazują ich wyjątkowy heroizm i determinację. W Warszawie protesty rolników już w piątek. W dzień, kiedy się rozstrzygnie, czy przeciwnikom umowy uda się zebrać większość blokującą podpisanie przez UE umowy. Stolica Polski się zatrzyma. Jej mieszkańcy to odczują. Rząd – oportunistycznie – poprze oczywiście rolników. Ręce składają się do braw czy nie? Otóż raczej nie.

Reklama
Reklama
Mercosur - członkowie, kandydaci i państwa stowarzyszone

Mercosur - członkowie, kandydaci i państwa stowarzyszone

Foto: PAP

Dlaczego rolnicy protestują przeciw umowie z Mercosurem?

Bo przecież ludzi myślących musi zastanowić, o co chodzi, że rolnicy protestują tylko w dwóch krajach. I to tych, które należą do grupy największych finansowych beneficjentów wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej; do których pompuje się najwięcej wspólnych pieniędzy. I które per saldo najwięcej na tym zyskają.

Czytaj więcej

Walka o Mercosur. KE sypnęła pieniędzmi na WPR i nawozy by uspokoić rolników

Polscy rolnicy są przy tym wyjątkowo uprzywilejowani; od momentu wejścia do UE polska wieś dostała 84 mld euro – to największe bezzwrotne wsparcie, jakie trafiło do jakiejkolwiek grupy społecznej w kraju. Tylko w ostatnich podliczonych 18 miesiącach, od grudnia 2023 r. do maja 2025 r., polscy rolnicy otrzymali z budżetu UE ponad 40 mld zł – wynika z raportów Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. O co więc chodzi w protestach w Paryżu i Warszawie? Jak zawsze – o pieniądze. I utrzymanie przywilejów. Tylko że, co najważniejsze, taki będzie właśnie efekt, popisanej – miejmy nadzieję – w przyszłym tygodniu umowy z Mercosurem.

Reklama
Reklama

Foto: Paweł Krupecki

Dlaczego Unia Europejska i europejscy rolnicy skorzystają na umowie z Mercosurem?

Wedle szacunków Komisji Europejskiej skutkiem umowy będzie wzrost eksportu unijnej żywności do krajów Ameryki Południowej o 50 proc. Umowa, jak już wiemy, stworzy największą na świecie, 700-milionową strefę wolnego handlu. Europa zyska dzięki niej rynek zbytu liczący 270 mln ludzi. Dla europejskiej żywności, maszyn, optyki, technologii, farmaceutyków, chemii etc. Mercosur zniesie cła dla 91 proc. europejskich towarów. Wolumen handlu wzrośnie w krótkim czasie trzykrotnie.

Wiem, że rolników to mało obchodzi. Dla nich liczy się tylko ich własny interes. Ale i tu Unia jest niezwykle hojna. By obłaskawić protestujących, we wspólne rolnictwo wpompuje dodatkowo 400 mld euro. Zniesie cła na nawozy. Zakaże importu towarów zawierających zakazane w UE substancje. Do już istniejących (minimalnych ze względu na ochronę interesu unijnych rolników) kwot importowych wołowiny i wieprzowiny dorzuci klauzule ochronne i mechanizm „hamulca ręcznego”.

Czy można mieć więcej przywilejów? Chyba nie. I właśnie o nie walczą rolnicy. Protesty – trzeba to zrozumieć – nie mają realnego związku z możliwością zablokowania umowy, tylko z walką o większą pulę przywilejów. Na koszt europejskiego podatnika, czyli nas wszystkich – by sprawę domknąć czytelną pointą.

Jaki jest sens geopolityczny umowy UE-Mercosur?

I kwestie związane z geopolityką na koniec. Europejskie zabiegi o strefę wolnego handlu z Mercosurem to element globalnego konfliktu Zachodu z Azją i Rosją. Jak to ważne, udowodnił przed kilkoma dniami nie kto inny, tylko Donald Trump. Atak na Caracas to pokazanie w Ameryce Południowej drzwi Chińczykom i Rosjanom. Skoro azjatyckie zagrożenie rozumieją Amerykanie, to tym bardziej musimy zrozumieć my. Możliwe, że podpisanie w styczniu 2026 r. umowy z Mercosurem to ostatni moment, by Europa zyskała na tamtym rynku potrzebne jej przywileje. Zwłaszcza że wobec nieprzewidywalnej polityki celnej Waszyngtonu coraz więcej traci w USA.

Reklama
Reklama
Potencjał ekonomiczny państw tworzących Mercosur

Potencjał ekonomiczny państw tworzących Mercosur

Foto: PAP

Z całej tej układanki wniosek jest dość jasny. W naszym najlepszym interesie jest popierać umowę z Mercosurem. Tak, jak po cichu popierają ją rolnicy, próbując tylko zwiększyć pulę swoich przywilejów i korzyści. Brawo więc, Brukselo! Teraz czekamy na podobną umowę z Republiką Indii.

 

 

 

 

Komentarze
Estera Flieger: W sprawie bezpieczeństwa Polski nie ma miejsca na teatr
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Spotkanie Donalda Tuska z Karolem Nawrockim oznacza odwilż w polskiej polityce
Komentarze
Jacek Czaputowicz: Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Bolesna lekcja dla Polski
Komentarze
Zuzanna Dąbrowska: Osoby najbliższe? Jak najdalej
Komentarze
Hubert Salik: Afera PIP, czyli w Polsce nigdy nie ma dobrego momentu na reformy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama