Francuscy rolnicy w czwartek blokują Paryż w proteście przeciw umowie z Mercosurem. Wbrew policyjnym zakazom dotarli do centrum. Tysiące zdjęć w światowych serwisach pokazują ich wyjątkowy heroizm i determinację. W Warszawie protesty rolników już w piątek. W dzień, kiedy się rozstrzygnie, czy przeciwnikom umowy uda się zebrać większość blokującą podpisanie przez UE umowy. Stolica Polski się zatrzyma. Jej mieszkańcy to odczują. Rząd – oportunistycznie – poprze oczywiście rolników. Ręce składają się do braw czy nie? Otóż raczej nie.
Mercosur - członkowie, kandydaci i państwa stowarzyszone
Dlaczego rolnicy protestują przeciw umowie z Mercosurem?
Bo przecież ludzi myślących musi zastanowić, o co chodzi, że rolnicy protestują tylko w dwóch krajach. I to tych, które należą do grupy największych finansowych beneficjentów wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej; do których pompuje się najwięcej wspólnych pieniędzy. I które per saldo najwięcej na tym zyskają.
Czytaj więcej
Miliardy euro na rolnictwo, brak ceł na nawozy, zakaz sprowadzania zakazanych substancji, większy...
Polscy rolnicy są przy tym wyjątkowo uprzywilejowani; od momentu wejścia do UE polska wieś dostała 84 mld euro – to największe bezzwrotne wsparcie, jakie trafiło do jakiejkolwiek grupy społecznej w kraju. Tylko w ostatnich podliczonych 18 miesiącach, od grudnia 2023 r. do maja 2025 r., polscy rolnicy otrzymali z budżetu UE ponad 40 mld zł – wynika z raportów Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. O co więc chodzi w protestach w Paryżu i Warszawie? Jak zawsze – o pieniądze. I utrzymanie przywilejów. Tylko że, co najważniejsze, taki będzie właśnie efekt, popisanej – miejmy nadzieję – w przyszłym tygodniu umowy z Mercosurem.