4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Lucy, wydostając się na powierzchnię, przeżywa szok poznawczy. To idealny obraz tego, jak naiwne spojrzenie na świat oraz humanistyczne wartości zderzają się brutalnie z darwinistyczną rzeczywistością
Całkiem niedawno na platformie Amazon Prime ukazał się ostatni odcinek serialu „Fallout”, który swobodnie można nazwać fenomenem. Nie tylko eksploruje w nieoczywisty sposób tematy postapokalipsy, lecz jest zarazem jednym z tych nielicznych przypadków adaptacji gier komputerowych, które nie zostały zepsute – zachowano ciężki klimat, niejednoznaczny przekaz i naprawdę czarny humor.
Co ważniejsze, serial jeszcze bardziej niż gry eksploruje warstwę metauniwersum „Fallouta”, pokazując, że jest to historia traum i lęków. Niemniej dla niezaznajomionego z tym uniwersum widza wiele rzeczy może być trudne do przejścia. Nie jest to bowiem pełny patosu świat postapokaliptyczny jak np. Mad Max. To świat, w którym głowy są ostrzeliwane w rytm „I Don't Want to Set the World on Fire”, gdzie walutą są kapsle z Nuka-Coli (kultowy w „Falloucie” napój gazowany), a także miejscem, gdzie hoduje się olbrzymie karaluchy na mięso (o ile wcześniej nie zginie się samemu), a zupa z pcheł jest dokładnie tym, na co wskazuje nazwa. To uniwersum pozbawione sentymentów, jednocześnie brutalne i ironiczne, ale wciąż co też tu dużo mówić – bardzo zabawne.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.