Mikołaj Adam Czyż: Co łączy bale Wszystkich Świętych i Halloween?

Nie da się być cały czas Polakiem „wysokich lotów”. Czym bowiem są bale Wszystkich Świętych, które w Polsce zyskują popularność obok Halloween, jak nie manifestacją sprzeciwu wobec smutku i zadumy, w które mamy się przyodziewać kolejny raz w roku?

Publikacja: 01.11.2023 19:14

Bal Wszystkich Świętych zorganizowany dla dzieci w parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzo

Bal Wszystkich Świętych zorganizowany dla dzieci w parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim, 31 bm. Uczestnicy balu przebrali się za świętych Kościoła katolickiego. Wydarzenie jest alternatywą dla zwyczaju Halloween

Foto: PAP/Małgorzata Sawoch

Tekstów o tym, że Halloween i Uroczystość Wszystkich Świętych dzieli tak naprawdę wszystko, jest na pęczki. Próżno jednak szukać analiz tłumaczących, co łączy popularność zachodniego święta rodem z McDonalds’a z organizowanymi przy parafiach balami Wszystkich Świętych. A jest to olbrzymie pragnienie okazywania radości, tłumione przez nadmuchaną od pokoleń narodową powagę.

Polacy mają już po dziurki w nosie powagi i zadumy

Przyczyny rosnącego zaangażowania Polaków w celebrowanie zachodniego święta Halloween w naszym kraju są o wiele głębsze, niż się sądzi i odzwierciedlają coś, co uwidoczniły m.in. wyniki ostatnich wyborów. Jest to bardzo silne pragnienie odrzucenia kultywowanej duchologicznie przez część starszych Polaków nad wyraz ciężkiej powagi i zadumy, którą okraszamy na siłę nasze życie społeczne na każdym kroku. Wyraża się to m.in. w słowach oburzenia na temat zła, jakim jest wprowadzanie bożonarodzeniowego klimatu w galeriach handlowych, które – jak wykazują – jest w oczywisty sposób wymierzone w nasz Adwent...

Czytaj więcej

Wszystkich Świętych 2023. Znani ludzie, którzy odeszli w ciągu ostatniego roku

Sęk w tym, że Polacy mają już po dziurki w nosie powagi i zadumy, która MUSI nam towarzyszyć, „bo tak jest od dziada pradziada”. Zamiast budować niewątpliwie wspaniałe Muzeum Historii Polski, lepiej byłoby zainwestować miliardy w grę wideo o naszych dziejach, która stanowiłaby polskie atomowe soft power. No, ale „to jest niepoważne”. Musi być martyrologia, zaduma i Bóg sam jeden raczy wiedzieć, co jeszcze.

Tak jest praktycznie ze wszystkim. Jeden z profesorów historii sztuki mawiał na temat kiczu, że nie da się być cały czas artystą wysokich lotów. Tak samo nie da się być cały czas Polakiem „wysokich lotów”.

Czym bowiem są bale Wszystkich Świętych, które w Polsce zyskują popularność obok Halloween

Z pewnością rację mają mówiący, że poddając się niepohamowanej westernizacji napędzanej narodowym wstydem, przekleństwu wtórności, o którym pisał Marek Cichocki, czy jak to nazywa obóz Zjednoczonej Prawicy – ojkofobii, prędzej czy później zostaniemy brutalnie wypchnięci przez muzułmanów, których silne przywiązanie do tradycji ostatecznie wygra z naszą nijakością i ucieczką od wszystkiego, co regionalne.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Ten odcinek, w którym Chandler Bing stał się Matthew Perrym. Refleksja na 1 listopada

Z drugiej strony, nie znam kraju, w którym tak smutna byłaby cała kultura śmierci w ramach wyznawanej wiary, a ludzie tak bardzo pragnęliby się cieszyć, czego dowodem są urastające do rangi absurdu radosne koncerty w rocznicę największej narodowej tragedii. Ze świecą szukać kościołów, które afirmują zmartwychwstanie, zamiast li tylko sensu krzyża i cierpienia.

Pomijam fakt, jak wiele w tym względzie w ludziach złego uczyniły wynurzenia Tomasza à Kempisa, którego deprecjonujące rady były wodą na młyn apodyktycznych rodziców wielbiących się w prawdzie za wszelką cenę – rodem z Kanta, nawet jeśli miałoby to się odbyć kosztem całkowitej bezduszności wobec cierpienia swoich dzieci. Na marginesie, z jakichś względów owy à Kempis świętym nie został…

Nie dziwię się, że ludzie z tak smutnego kraju jak Polska tęsknią za radością na miarę meksykańskiego Santa Muerte! Czym bowiem są bale Wszystkich Świętych, które w Polsce zyskują popularność obok Halloween, jak nie manifestacją sprzeciwu wobec smutku i zadumy, w które mamy się przyodziewać kolejny raz w roku?

Czytaj więcej

Halloween w streamingu, czyli egzorcysta papieża i mechaniczne piły

Trudno o większe celebrowanie beznadziejności towarzyszącej żegnaniu duszy na ostatniej drodze do nieba niż to, co dominowało i nadal „obowiązuje” w Polsce. Próżno tu szukać jakiejkolwiek nadziei kończącej ziemskie cierpienia, którą mój kochany tata żywił, kiedy odszedł jego ciężko chory brat.

Wszystko się nam pomieszało

Myślę, że pewnych rzeczy nie zatrzymamy. Ale jeśli chcemy uratować to, co nasze, musimy odwołać się do tradycji niosących nadzieję i skończyć z kultem beznadziejności i nadmuchanej powagi, które wyrażają się w kolejnych absurdalnych obchodach na wesoło rocznic powstania warszawskiego pod pomnikiem dziecka z karabinem maszynowym.

Jeśli jakiś dzień zasługuje na żałobę i ciszę, a nie radosne koncerty, to właśnie 1 sierpnia. Pełne wigoru śpiewy winny rozbrzmiewać w całym kraju w rocznicę zwycięskiego powstania wielkopolskiego, a okraszają najbardziej tragiczną decyzję w dziejach XX-wiecznej Polski. Wszystko się nam pomieszało, ale jedno jest pewne: naród nie chce się dłużej smucić.

Autor

Mikołaj Adam Czyż

Publicysta, badacz nowych mediów, kapitalizmu nadzoru i czwartej rewolucji przemysłowej

Tekstów o tym, że Halloween i Uroczystość Wszystkich Świętych dzieli tak naprawdę wszystko, jest na pęczki. Próżno jednak szukać analiz tłumaczących, co łączy popularność zachodniego święta rodem z McDonalds’a z organizowanymi przy parafiach balami Wszystkich Świętych. A jest to olbrzymie pragnienie okazywania radości, tłumione przez nadmuchaną od pokoleń narodową powagę.

Polacy mają już po dziurki w nosie powagi i zadumy

Pozostało 92% artykułu
Opinie polityczno - społeczne
Paweł Łepkowski: Dlaczego Donald Trump straszy pokojem za wszelką cenę
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Jaki jest polityczny stan gry po oświadczeniu Polsatu w sprawie startu Doroty Gawryluk w wyborach prezydenckich?
analizy
PiS używa migrantów politycznie i budzi rasistowskie demony
Opinie polityczno - społeczne
Roch Zygmunt: Suwerenna Polska znalazła sobie rasistowskie hobby
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Opinie polityczno - społeczne
Tomasz Grzegorz Grosse: Ryzykowny węgierski pragmatyzm
Opinie polityczno - społeczne
Jarosław Płuciennik: Publikacje jako priorytet nauki to droga do makdonaldyzacji szkolnictwa wyższego