W trakcie krótkiej, jednodniowej wizyty Mateusza Morawieckiego w Kanadzie poruszono dwie sprawy: bezpieczeństwa oraz energetyki. Premier odwiedził m.in. miejsce, gdzie powstaje pierwszy na świecie modułowy reaktor jądrowy. Podobny do tego, jaki ma powstać w Polsce.
Następnie Morawiecki spotkał się z premierem Kanady Justinem Trudeau. Odbyła się konferencja prasowa, rozmowy delegacji, wszystko na tle kanadyjskiej i polskiej flagi. Były dyskusje o Ukrainie, NATO i energetyce. Wspólny spacer ulicami Toronto oraz lepienie pierogów. Można powiedzieć: to normalne w trakcie takich wizyt, nawet jeśli atmosfera jest rzeczywiście dobra. Nie ma co na to zwracać większej uwagi.