Ustawa o powołaniu nadzwyczajnej komisji badającej rosyjskie wpływy w Polsce miała w zamierzeniu polityków PiS uderzyć w Platformę Obywatelską i Donalda Tuska. Paradoksalnie jednak może pomóc opozycji zmobilizować zwolenników. Bo po podpisaniu jej przez prezydenta Andrzeja Dudę w poniedziałek nie ma wątpliwości, że to kuriozalne i sprzeczne z wieloma zapisami konstytucji, jak stwierdził rzecznik praw obywatelskich, prawo wejdzie w życie. To zaś daje Tuskowi, który wezwał wyborców na marsz 4 czerwca, jasny i wyraźny przekaz oraz mobilizacyjne paliwo.