Marek Kozubal: Spotkanie w BBN. Wypalona fajka pokoju to za mało

Prezydent RP wziął na siebie rolę mediatora w sporze pomiędzy kluczowymi dowódcami a szefem MON, ale do przełomu nie doszło.

Publikacja: 19.05.2023 03:00

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Rajmund Andrzejczak i dowódca Operacyjny Rodzajów Sił

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Rajmund Andrzejczak i dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał broni Tomasz Piotrowski po czwartkowej naradzie w BBN.

Foto: PAP/Paweł Supernak

Takie działania zwierzchnika sił zbrojnych nie rozwiązują problemu związanego z wadliwą reakcją państwa na incydent z rosyjską rakietą.

Oficjalnie tematem spotkania w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego było przygotowanie do lipcowego szczytu NATO w Wilnie. Ale też rozmawiano na temat perturbacji związanych z „kryzysem rakietowym”. Po odnalezieniu w kwietniu szczątków rakiety Mariusz Błaszczak, szef MON, odpowiedzialność za niepoinformowanie o fakcie naruszenia polskiej przestrzeni już w grudniu 2022 r. zrzucił na dowódcę generalnego. Zarzucił mu brak właściwej reakcji, czyli zaniechanie poszukiwania szczątków. Powołał się też na niekorzystne, jego zdaniem, wobec dowódcy ustalenia kontroli NIK dotyczącej obrony powietrznej kraju.

Czytaj więcej

Szef BBN: Konflikt na linii szef MON - generałowie? Wojsko nie zna takiego pojęcia, jak „konflikt”

Raport z kontroli dowództwa autorstwa MON trafił do prezydenta i premiera. Andrzej Duda przyznał, że się z nim zapoznał, ale jego urzędnicy, studząc emocje, wskazywali, że nie ma podstaw do wyciągania konsekwencji personalnych zarówno wobec dowódcy generalnego, jak i ministra, którego dymisji oczekuje opozycja.

Spotkanie zaplanowane na około półtorej godziny, trwało ponad trzy. Z naszych informacji wynika, że obydwie strony pozostały przy swoich stanowiskach, nie doszło do przełomu, chociaż, jak zapewniał Jacek Siewiera, „panowie przywitali się i są ze sobą w kontakcie telefonicznym”. Ominął odpowiedź na pytanie, czy konflikt został zażegnany. – Realizacja zadań w wojsku odbywa się bez względu na nastroje w strukturze. Zrozumienie procedur i naprawa tych, które tego wymagają, są kluczowe – podkreślił. Zapowiedział weryfikację procedur reagowania, także na poziomie NATO, m.in. w kwestii balonów, które wysyła nad terytorium Polski Białoruś.

Dlaczego straty spowodowane kryzysem są poważne? Gdyż mimowolnie ujawnione zostały procedury działania podejmowane przez polską armię w sytuacji zagrożenia, a także ich niedoskonałość. Rosjanie i Białorusini od niedawna wiedzą, jakie są nasze słabe strony. Po raz pierwszy w wolnej Polsce szef MON publicznie zrugał jednego z kluczowych generałów i wręcz zasugerował, że oczekuje jego dymisji. Spotkanie w BBN nie spowodowało, że kryzys na linii MON – wojsko został zażegnany.

Czytaj więcej

Gen. Skrzypczak o rakiecie z Rosji: Nie znam przypadku, żeby podwładny nie zameldował przełożonemu

Pozytywne jest to, że państwo stara się wyciągać z tego kryzysu wnioski, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji. W wywiadzie dla TVN 24 Jacek Siewiera powiedział, że przeanalizował incydenty lotnicze „z wykorzystaniem obrazowania radarowego”, które miały miejsce nie w Ukrainie, ale w krajach sąsiadujących, od początku wojny. Było ich 11. – Każdy miał inny przebieg, natomiast każdy z nich wymaga analizy i modyfikacji procedur na poziomie natowskim – powiedział szef BBN.

Spotkanie można byłoby podsumować cytatem z generała Władysława Andersa, który został w czwartek opublikowany na profilu społecznościowym Sztabu Generalnego WP. „Odrzućmy wszystko, co nas dzieli, i bierzmy wszystko, co nas łączy w pracy i w walce o wolność i niepodległość Polski”. Tyle że żadne symboliczne gesty, jak publikacja wspólnego zdjęcia ze spotkania, nie zniwelują i nie zniwelowały strat, jakie dotychczas poniosło państwo.

Takie działania zwierzchnika sił zbrojnych nie rozwiązują problemu związanego z wadliwą reakcją państwa na incydent z rosyjską rakietą.

Oficjalnie tematem spotkania w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego było przygotowanie do lipcowego szczytu NATO w Wilnie. Ale też rozmawiano na temat perturbacji związanych z „kryzysem rakietowym”. Po odnalezieniu w kwietniu szczątków rakiety Mariusz Błaszczak, szef MON, odpowiedzialność za niepoinformowanie o fakcie naruszenia polskiej przestrzeni już w grudniu 2022 r. zrzucił na dowódcę generalnego. Zarzucił mu brak właściwej reakcji, czyli zaniechanie poszukiwania szczątków. Powołał się też na niekorzystne, jego zdaniem, wobec dowódcy ustalenia kontroli NIK dotyczącej obrony powietrznej kraju.

Pozostało 84% artykułu
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Giertych, Tusk i aborcja. Dlaczego to głosowanie ma wielki wpływ na wybór prezydenta
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Opinie polityczno - społeczne
Marek A. Cichocki: Zamach na Trumpa jako jeszcze jeden przykład dewastującej nienawiści
Opinie polityczno - społeczne
Roch Zygmunt: Zamach na Donalda Trumpa – już nawet nie udajemy, że widmo śmierci nas rusza
Opinie polityczno - społeczne
Daria Chibner: Dlaczego nad morzem jest drogo, czyli o kebabach, skąpych turystach i egoizmie
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Kukiz z Ardanowskim. Mały sojusz, który może wstrząsnąć wielkimi planami Kaczyńskiego i PiS
Opinie polityczno - społeczne
Joanna Ćwiek-Świdecka: Czym różni się Jarosław Kaczyński od Janusza Korczaka?