Pilnował pełnego dzbanka i biegu debaty. Pełen dzban i pełna pasji dyskusja. Uzupełniał szklanki z herbatą i uzupełniał rozmowę. Dysputę o historii matematyki, o historii myślenia, o historii cywilizacji. Tak wspominam zalążki wolności ducha na początku lat osiemdziesiątych minionego wieku. W tamtym pomieszczeniu rozbrzmiewały głównie pytania, choć często też i odpowiedzi.  Po czterech latach studiów już wiedzieliśmy, że pytania są ważniejsze.

„Wiem, że szybko zapomnicie niektóre definicje czy wzory. Wiem, że w życiu będziecie wykonywać różne prace i mało który z was zwiąże się zawodowo z matematyką. Mimo tego, zostanie w was to najważniejsze, czego was ta szkoła i te studia nauczyły – sposób myślenia, sposób rozumowania. Zostanie on w was na zawsze, gdziekolwiek będziecie, na jakimkolwiek stanowisku. Możecie temu zaufać. To jest waszą siłą.” Właśnie tego typu mądrości żeśmy jako studenci profesora chłonęli przed startem w nasze życie zawodowe. Często też wspominam jego odpowiedź na pytanie kto jest najlepszym matematykiem na świecie: „To taki matematyk, który o swoim największym nierozwiązywalnym problemie potrafi porozmawiać z przypadkowym człowiekiem na ulicy.” Ta jego odpowiedź jest wciąż aktualna i przypominam sobie ją zawsze, ilekroć jakiś specjalista zaczyna się wykręcać brakiem czasu, z powodu którego nie może wytłumaczyć istoty kwestii, podstawy problemu, o który jest pytany przez prowadzącego w telewizji. 

Prawdziwy fachowiec potrafi odpowiedzieć krótko i zrozumiale nawet dla laika.

Lev Bukovský był człowiekiem wolnym duchem. Tej swojej wewnętrznej wolności strzegł i robił to skutecznie. Jego wolności strzegła matematyka, a jego matematykę rozwijała wolność. Był tego świadom. Dlatego też nie zawahał się by wykorzystać okazję, jaką przyniósł mu Listopad 1989 roku. To była dla niego szansa by wyćwiczoną wolność wypuścić ze środka na zewnątrz, w stronę ludzi i pozwolić im tą wolnością oddychać i przesiąknąć nią. Lev Bukovský był człowiekiem Listopada. Był nim dla zasady, dla samej istoty Listopada, istoty wolności. To dzięki swojej wrażliwości odczuwał zagrożenie wolności zaraz po drugich wolnych wyborach w roku 1992. Jego natychmiastową reakcją był udział w tworzeniu Koszyckiego Manifestu, który to zagrożenie zwięźle i przejrzyście nazwał. To właśnie Lev Bukovský był najbardziej rozpoznawalną twarzą Koszyckiego Manifestu, którego przesłanie jest nadal aktualne. O wolność trzeba cały czas zabiegać, wolność nie jest oczywistością, wolność łatwo odchodzi a trudno przychodzi. Tak pamiętam Lva Bukovskiego – aktywnego czciciela wolności.  

Nad drzwiami kancelarii Lva Bukovskiego widniał napis: „Tylko wół nie zadaje pytań”. Wątpić, stawiać pytania, być ciekawym, być zdrowo sceptycznym, nie bać się szukać i odnajdywać, mieć odwagę kontynuować i trwać przy swoim – wszystko to w ramach właściwie pojętej wolności.

Swobodnie myśleć i postępować. To jest przesłanie Lva Bukovskiego.

Cieszę się, że mogę być jednym z orędowników przesłania Lva Bukovského – matematyka Listopada.

Lev, dziękuję.

Miro Pollák, 30. 11. 2021

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM
„Wszyscy wyliczyliście to poprawnie, ale przedstawiliście to w różnych językach”

„Wszyscy wyliczyliście to poprawnie, ale przedstawiliście to w różnych językach”

.

Dedykowane profesorowi Lvovi Bukovskiemu

Fero Guldan i Miro Pollák

tłumaczenie na język polski: Monika Kalinowska, Instytut Słowacki w Warszawie